|
Spodobała mi się taka odpowiedź Arteuza:
Tylko komu to potrzebne? To przecież bzdury.
Ja mam taki charakter i postępuję tak: -jeżeli mnie coś nie interesuje-bo uważam to za bzdury to nie przeszkadzam innym (tym których to interesuje) np. w dyskusji. Jeżeli nie lubię zabaw i restauracji to tam nie chodzę i się nie bawię,jeżeli uważam,że bajki są głupie to ich nie słucham i nie przeszkadzam dzieciom- itd. Prace wielu uczonych m.innymi Alberta Einsteina uważano za bzdury-nie wiem czy wiesz ,że ten naukowiec bardzo poważnie traktował przepowiednie Nostradamusa-był wręcz ich miłośnikiem-uciekł z Niemiec do USA przed II wojną światową(był też żydem jak Nostradamus)-ostrzegał oficjalnie przed Hitlerem powołując się właśnie na te przepowiednie.Dzieło Mikołaja Kopernika-"O obrotach sfer niebieskich"-było przez Kościół i wiele ówczesnych osób traktowane jako idiotyzm i to przez 200 lat.Kopernik znał przepowiednie m.innymi: Świętego Malachiasza o przyszłych papieżach i poważnie je traktował.Nostradamusa oczywiście nie znał -bo Nostradamus żył 100 lat póżniej.W Gazecie Prawnej jest wiele stron,które mogą Ciebie i innych zainteresować. W ostateczności możesz tak jak ja utworzyć swoją stronę na interesujący Cię temat-Obiecuję,że nie będę przeszkadzał.Podstawowa zasada CZŁOWIEKA Z KLASĄ JEST TAKA;- ŻE NIE WCHODZI ON W BUTACH DO NIE SWOJEGO MIESZKANIA I DO TEGO NIEPROSZONY,-ŻEBY PO PROSTU NIE PRZESZKADZAĆ!
Jeszcze jedno do tych,którzy tak łatwo się wyśmiewają z innych i ich przekonań:
Oto przykłady wszech-rzeczy z których -z których wiele osób się wyśmiewa i traktuje je jako - BZDURY- -Bzdurami u nich są np:
-wszystkie religie(bo to dla nich bajki) lub jedna z nich -budowa atomu bo go nie widać-choć faktycznie jest ona inna niż go się jeszcze pokazuje w szkołach(ma być to zmienione) -są tacy co nie wierzą w duchy bo ich nie widać-ale wierzą w atomy choć też ich nie widać(przez mikroskop elektronowy widać tylko cząsteczki chemiczne-a nie atomy) -są tacy co dalej nie wierzą w prawa fizyki choć oglądają telewizję,słuchają radia,grają na komputerach-zamiast przy pomocy ich np.pracować lub właśnie dyskutować-et cetera. -są tacy co nie wierzą w odkrycia kosmologiczne np"czarne dziury"-czyli zachowują się jak ci kiedyś- w stosunku do np;M.Kopernika
To tak do zastanowienia dla tych co szafują słowem- BZDURA- bez merytorycznej dyskusji-najłatwiej jest powiedzieć,że coś jest bzdurą.PO CO MYŚLEĆ I DYSKUTOWAĆ-DO TEGO JEST PRZECIEŻ POTRZEBNY WYSIŁEK UMYSŁOWY!Znam takich co naukowców nazywają idiotami-ale pózniej w życiu z ich wynalazków korzystają-Najlepiej i najprościej powiedzieć słowo-BZDURA!-A może życie jest bzdurą i nie trzeba nad tym się dłużej zastanawiać -CO?
Mój młody jeszcze charakter potrafił się często unosić, kiedy w dyskusjach np. o Wielkiej Piramidzie, teoriach pustej Ziemi itp. pojawiali się "dyskutanci" strzelający z dupy. Arteuza widać czasem też ma podobny problem, ale rozwiązuje go szybko nie wchodząc w dyskusję z "przeszkadzaczami". W każdych kontrowersyjnych dyskusjach pojawiają się ci "mądrzejsi od najmądrzejszych", ale trzeba iść za przykładem Arteuza i lać na takich ciepłym...
|