Tylko wiecie, to nasze gdybanie tak de facto nie ma większego sensu, dlatego, że i tak nikt z nas nie wie jak to wszystko się potoczy. Z naszej perspektywy wygląda to tak, jak opisuje braciakmatrix, ale żeby na prawdę wiedzieć, przewidywać myślenie i kryteria "najważniejszych" (czyt. najwyżej postawionych) tego świata, przydałby się bezpośredni dostęp do owych osób, konkretne wtyki itp., a czegoś takiego nie ma.
CYTAT
(...) Thias masz racje walka prowadzona w obszarze informacji czyli np różne działania w sieci to jedna z metod, a dokładnie nazywa się to działaniem asymetrycznym bo teraz istnieją wyłącznie konflikty asymetryczne czy inne działania asymetryczne. Śmieszne jest też "przepowiadanie" o klęsce sił sprzymierzonych w Afganistanie bo każdy kto się chociaż troszkę tym interesuje wie , że taka klęska jest nieunikniona , żadnych przepowiedni nie potrzeba wystarczy trochę info na ten temat. Ten rejon jest nie do opanowania przy tym sposobie prowadzenia konfliktów. Ciekawe jest też "przepowiadanie" o roli samego internetu , przecież oczywiste jest, że zajebiście newralgicznym punktem jest sieć i możliwości z tym związane np atak na giełdę i inne takie cuda rujnujące gospodarki państw. Tak więc przepowiadam klęskę państw sojuszniczych, ataku jądrowego nie będzie jeszcze długo długo ( zajebiście trudno to cudo wyprodukować i się nikomu nie opłaca rozpieprzać połowy świata , garstka fanatyków się nie liczy bo oni nigdy sami tego nie wyprodukują a taki Iran wbrew pozorom cały do Mahometa nie popędzi po zbiorowym samobójstwie :) ) Nie irytuje Was fakt , że przepowiednie są zawsze dopasowywane? Ps. przed wyborami w Tv był nasz polski prorok ( ten od wyszukiwania ciał) żadna z jego przepowiedni się nie sprawdziła :D chociaż widać , że się interesował tematem bo prorokował komuś spoza wielkiej dwójki dobry wynik , ja tez obstawiałem że Napieralski dostanie tyle ,ale z proroctwem to miało niewiele wspólnego :D Yo
Co do mówienia o roli internetu - braciakmatrix, tutaj jest mowa o człowieku który żył całe pięć wieków wcześniej, więc skąd ten człowiek mógł wiedzieć (o ile przedstawione wizje są oczywiście prawdziwe) o "niszczycielskich grzybach", "metalowych ptakach", "TORRENTACH" itp.... o roli internetu 500 lat temu raczej nikt nie mógł mówić, hehehe. Właśnie to w tych opisach wydaje mi się najbardziej intrygujące, tym bardziej, że interpretował to rzekomo starszy człowiek, który twierdzi, że o nowinkach wie mało (ale i tak dosyć dużo jak na swój wiek) i całe swoje życie poświęcił na badania twórczości Nostradamusa.
Co do Afganistanu zgadzam się całkowicie - to jedna wielka klęska, w ogóle po cholerę utrzymywana wojna - kasa w błoto i nic więcej.
Tutaj można dyskutować. Oczywiście wybitnie można tutaj mówić o dopasowywaniu co do wizji dotyczących już zaistniałych wydarzeń, ale nie możesz powiedzieć, że ktoś coś dopasowuje, jeśli jest mowa o wydarzeniach, które mają się dopiero rozegrać za kilka lub kilkadziesiąt lat, bo tych wydarzeń jeszcze nie znamy i trudno o dopasowanie do czegoś, co jeszcze się nie wydarzyło. To takie moje luźne spostrzeżenie co do jednego Twoich (braciakmatrix) postów. :)
Co do Korei.. wydaje mi się, że z tamtej strony są to tylko groźby, mające na celu pokaz siły. Nie wydaje mi się, żeby to państewko mogło wywołać globalny konflikt militarny - z Koreą Płn sprawa jest trochę nadmuchana przez media.
Poza tym wg mnie coś takiego jak przyszłość jako coś konkretnego, z góry określonego po prostu nie istnieje. Nasza przyszłość zależy wyłącznie od nas - sami ją kreujemy. Można określić tylko te najbardziej prawdopodobne scenariusze - to jest główne kryterium, dla którego staram się traktować wszelkie przepowiednie z przymrożeniem oka, jednak tamta podana konkretna dyskusja (i scenariusz) mnie zaintrygowała.