|
Wystarczy obrócić krzyż, chwycić za "rękojeść" i mamy miecz. Mam wrażenie, że dzisiaj wśród pewnych grup ludzi krzyż jest właśnie w taki sposób trzymany - gotowy do walki w imię niczego.
Zmiany na lepsze nastąpią tylko wtedy jeżeli człowiek uświadomi sobie znowu, że Matka Ziemia żyje i za jej pomocą można rozmawiać z wszystkim...Dużo zależy od wychowania, ale trzeba pamiętać, że niedawno były wojny i to zresetowało umysły ludzkie i zablokowało innego typu myślenie i postrzeganie rzeczywistości.
Religie segregują ludzi i nie wiem czy i kiedy wszyscy ludzie na Ziemi będą znowu jednością. Póki co jest konkretny rozpiździel i nie widać na horyzoncie kandydata na wprowadzenie pokoju. Ziemia najwyraźniej jest miejscem, gdzie dobro i zło walczyły, walczą i będą walczyć jak nie w imię religii, krzyża to w imię dowolnie inne a to wszystko wydaje się być i tak bez znaczenia jak uświadomimy sobie, że kiedyś znowu Polska zostanie przykryta grubą warstwą lodu, Antarktyda znowu stanie się dżunglą i tak dopóki słońce nie zgaśnie lub coś w Ziemię nie trzaśnie. Cieszyć się należy każdym oddechem.
|