|
Ja próbuję już chyba 5 rok, raz częściej a raz rzadziej. W ciągu tego czasu miewałem kilkanaście razy wibracje, parę razy falowanie i raz spadanie z łózka, ale nigdy nie oobe. Teraz znowu postanowiłem się solidniej przyłożyć i wymyśliłem nowy sposób. Zawsze miałem problemy z tym, żeby się skoncentrować, co chwile odpływałem w jakieś niepotrzebne myśli i przez to zasypiałem. Dlatego teraz ćwiczę koncentrację w ciągu dnia, na siedząco z zamkniętymi oczami. Ustawiam sobie stoper w telefonie i próbuje o niczym nie myśleć, bo to jest chyba w tym wszystkim najważniejsze. Zacząłem od 30 sekund 2 może 3 razy dziennie, jak kilka razy się uda to zwiększam o 15 albo 30 sekund. zobaczymy jakie będą tego efekty. Życzę wytrwałości ;)
|