|
Poczucie zmeczenia nie decyduje koniecznieo stanie energetycznym cial.
Z tego co widzialem to najbardziej pozeraja energie podroznicy mentalnia- koledzy. Nie ma nic gorszego - oni ja psuja jak pies ogrodnika. Nie ma na nich rady chyba ze sie wie kiedy przyleca a wie sie jak wisza na szyji i juz sie zdycha. Rady jak u Kontichi .Chodzi o prace z cialami niefiz. Ich ruch, - kopanki przemywanki przecieranki- albo zawezic ciala do 1 punktu w sercu . Najpierw mentalnie . Za nim pociagna sie kolejne az pole........ aura sie zawezi,zacisnie, i uszczelni.Trik Kahunow. Brus gdzies pisal ze w skrzynce Faradaja nie umial wyleciec. Druty go trzymaly. Jak jeden nie wyleci to inny nie przyleci .
Inny trik to zwiac mentalnie na jakas planete i zabrac z miejsca zagrozenia ciala czuciowe ze soba.Tez trik Brusa.Ganialem go by to sprawdzic.--powiedzial. Dotrzymywalem mu kroku az udal sie na swoja planete.
Niektorzy robia kapiele w swietle fioletowym. Mozliwe ze zalatuja do dysku ? Mozna ciagnac uwage przez czesci ciala fizycznego-wznoszenie energi az sie przyjemnie zrobi.Tez dobre.
No i najciekawsze wypieprzyc czarna mase - czernidlo z ciala astralnego powodujaca pieczenie i i uczucie ciezaru. W ulamku sekundy robi sie dobrze-trik Brusa. Zademonstrowal mi to na mnie.Genialne-Trzyma do godziny a robi to tak Dotyka reka kogos . W wyobrazni wyrywa z reki ciala niefizyczne,lokalizuje wizualnie czarna mase i wmawia sobie ze jest tam a nie tu.To bydle -mazidlo jak astralny twor znika i go nimmmmmaaaaaaaa.We wszystkich cialach niefiz. wyczowalne jest rozluznienie jak by jakies narosla, wybrzuszenia znikaly i ciala niefiz. przylegaly do siebie w harmoni.A wiec w rece ktora dotyka wypiera niefizyczne.To jest bardzo ciekawe.Zjawisko prozni- czesciowe wyparcia .. Sporo o tym slyszaslem od przyjaciol astr.
Wiele przyczyn ubytku mocy to i wiele sposobow na jej chronienie- Mozny sie nie zgodzic na ubytki mocy i wkurzyc ,ze to sie dzieje. Tez pomoze.Co by nie zrobil to i tak robi sie cos niefizycznymi. Raz jeden przezroczysty ssal mnie jak konserwe to podnioslem rece niefiz. jak na rozstrzelaniu. Zdziwil sie ze go rozpoznalem,przeprosil i oddal.Nie z milosci tylko sie bal ze mu nakopie.
|