|
Ostatnimi czasy powróciłem do przeszłości i sięgnąłem ponownie po trylogie Monroe. Uderzyło mnie to, że wyciągam odmienne wnioski niż dawniej. Czytając drugi tom w rozdziale "Zasłyszana historia" doznałem lekkiego wstrząsu i pobudzenia. Zaczynając od początku, każdy zna chyba termin Lusz i co on oznacza ale jest parę zakoli tej teorii i nie wszyscy prawdopodobnie zwrócili na nie uwagę. Są to: Lusz uwalnia poprzez przemiany węglowo tlenowe !!. Nie generują luszu istoty energetyczne !!! i tym samym poza ciałem go nie generujemy. Lusz jest zbierany i magazynowany by przekazać go GDZIEŚ by istoty podobne do KTOŚ mogły z niego korzystać w celach w jakich ludzkość wykorzystuje np paliwa lub używki. Lusz czysty lub destylowany jest emitowany w momentach czystej bezwarunkowej miłości. Z racji że jest to bardzo rzadka emisja lusz jest destylowany z fragmentów podzielonych niczym kolory barwy tęczy które składają się na czystą biel. Kolory Luszu to uczucia od nienawiści po miłość. Wszystkie uczucia od najbardziej nędznych i podłych po wzniosłe i boskie składają się na barwy Luszu. To implikuje niesamowite stwierdzenie ale to za chwilę... INSPEKI są ogrodnikami i nadzorcami Ogrodu. Likwidują zatory przy produkcji Luszu i dbają o ogólna kondycje ogrodu. Monroe porównał ich w pewnym momencie do aniołów. Dla Inspektów produkcja Luszu jest bardzo ważna ale oprócz tego na ziemi funkcjonuje Ziemska Szkoła która umożliwia szybki wzrost i naukę istoty duchowej. Spróbuje teraz podsumować i wyciągnąć wnioski które trochę mnie przeraziły. Dla Inspeków najważniejsza jest produkcja i zbiory Luszu. Ziemska nauka odbywa się jakby przy okazji. Czysty biały Lusz jest rzadki i trzeba go destylować z pełnej gamy barw!!! Inspeki zatem muszą dbać o stały dopływ wszystkich jego kolorów a zamieniając to na formę uczuć od najbardziej podłych po wzniosłe. Inspeki są zatem z ludzkiego punktu widzenia zarówno aniołami i demonami. Muszą dbać by zło i dobro trwało w równowadze w ziemskim ogrodzie!!! bo inaczej Lusz będzie złej jakości. tu cytat: "W oparciu o doświadczenie. Nadzorcy wypracowali całą technologię zbierania Luszu z osobników typu 4M, wykorzystując w tym celu pomocnicze narzędzia. Najbardziej powszechne z nich nazwano miłością, przyjaźnią, rodziną, chciwością, nienawiścią, bólem, winą, chorobą, zarozumiałością, ambicją, poczuciem własności, posiadaniem, poświęceniem, a na większą skalę – narodowością, prowincjonalizmem, wojnami, głodem, religią, automatyzacją, wolnością, przemysłem, handlem, i tak dalej. Nigdy dotąd nie było tak wysokiej produkcji Luszu..."
Z punktu widzenia istoty która wpadła w kołowrót wcieleń wyrwanie się z zaklętego ogrodu może odbyć się jedynie poprzez naukę uwalniania czystej i bezwarunkowej miłości. Udaje się to jednostkom i cykl kręci się bez końca chociaż z punktu widzenia istoty która w wnika w iluzje czasoprzestrzeni to moment niczym wejście i wyjście ale czasoprzestrzeń rozciąga to na miliony ziemskich lat. Istoty które wchodzą do Ogrodu spadają zazwyczaj szybko na jego dno produkując najsłabszy Lusz by z czasem się podnosić coraz wyżej i produkować kolejne barwy Luszu. Reasumując: Inspeki muszą dbać by zło i dobro trwały bez końca. Inspeki muszą również wywoływać wojny i katastrofy gdy potrzebna jest większa niż zwykle produkcja Luszu. Muszą także dbać by miłość i dobro nie uległo złu. Mną to wstrząsnęło a wami? PS Na koniec przypominam że Lusz uwalanie się wyłącznie poprzez przemiany węglowo tlenowe...
|