|
Jeśli nie jesteś człowiekiem pozbawionym jakiejkolwiek wiary, lub jeśli nie jesteś ateistą twierdzącym że "jesteś tylko teraz i poźniej nie ma nic" to zyskasz przede wszystkim pewność. Pewność że koniec egzystencji tutaj nie jest końcem ostatecznym. Czy ma to jakiś wpływ na wiarę? Zależy w co i jak wirzysz. Ja wychowałem sie w rodzinie katolickiej. Lubiłem swoją religię dopóki nie poznałem jej za dobrze i nie zacząłem sam sobie zadawać pytań. Potem zmieniłem swoje postrzeganie i nadal pozostaję człowiekiem głęboeko wierzącym ale moja wiara nie ma nic wspólnego z katolicyzmem czy z jakąkolwiek religią. Wogóle oddzielam pojęcia wiara i religia. Jedank dozania pozacielesne nie miały na to wpływu. Jedank gdy zacząłem sie na nich skupiać utwierdziły mnie tylko w przekonaniu iż ścieżka którą podążam jest tą właściwą. Nauczyłem sie przy tym nie negować, a wręcz szanowac poglądy innych osób względem wiary i religii. Wiem że czeka nas wszystkich to samo bez względu na sposób i rodzaj wyznania, tylko każdy dozna tego na swój unikalny sposób.
|