CYTAT(Bikrug @ 20.09.2010 - 21:23)

Przecież napisałeś ze nie wierzysz w Boga, skoro w niego nie wierzysz, to również nie istnieje dla ciebie takie coś jak egzorcyzmy,szatan i itp.
Nie pisałem tego serio.
CYTAT(Bikrug @ 20.09.2010 - 21:23)

Niesamowita ta twoja opowieść... na pierwszy rzut oka wydaje się mocno ubarwiona.
Ale... na forum znajdziesz mnóstwo materiału, nie poddawaj się, ćwicz dalej, na pewno uda ci się wyjść.
Mój post faktycznie może się wydawać podkoloryzowany, ale to wszystko co napisałem to prawda.
Całe moje życie jest pełne takich niesamowitych rzeczy i ludzi.
Już to, że istnieje takie forum i Wy jest wg. mnie niesamowite.
To, co dziś przeżyłem na pewno nie było snem. Było zbyt realne i miało te dziwne piski, tyle, że dużo intensywniejsze niż wcześniej.
CYTAT(Future @ 20.09.2010 - 21:34)

Theorion, "I nigdy nie pomyślałeś by po prostu i zwyczajnie powiedzieć temu, co się w Twoim pokoju zabłąkało i Cię zaczepia by sobie poszło?"
Wiesz... To nie takie proste. Też coś takiego miałem i szukałem różnych porad, ale to znika z czasem. Niestety nie u każdego. Z takim czymś się rodzi i umiera.
McAron też wątpię by to było opętanie. Widzę, że masz taki sam problem jak ja miałem kiedyś i resztki tego zostają do dziś... Nie jestem sam :D
Jakbyś mógł bardziej dokładnie opisać ten sen w katedrze może by się coś z tego wywnioskowało. Zajrzyj do mojego notatnika i poczytaj moje przeżycia.
Co do snu w katedrze.
Z racji, że mi się to śniło jakoś w marcu i nie pamiętam już tylu szczegółów, nie mogę wszystkiego opowiedzieć zbyt dokładnie.
Ten temat chciałem właśnie założyć po tym śnie, ale jakoś zapomniałem.
Nie jestem pewien, ale chyba ksiądz wszedł do konfesjonału, ale ja nie chciałem się spowiadać.
Wgl. pytał się mnie o sprawy duchowe, ale ja na większość pytań milczałem.
Dokładnie pamiętam tego starego księdza. Wyglądał na biskupa. Był bardzo stary i nosił okulary.
Potem wybiegły dzieci i podbiegł do mnie jeden chłopiec i zacząłem klaskać do rytmu muzyki żeby tańczył, a potem chciał ze mną potańczyć. Wszyscy prócz dzieci klaskali, ksiądz powiedział żebym z nim zatańczył i jak wstałem to się sen skończył.
Może jak będę więcej o tym myślał to coś jeszcze sobie przypomnę.
Szkoda, że ani mi ani koledze nie zachowało się archiwum GG z tamtego czasu. Pamiętam, że mu dokładnie pisałem o tym śnie.