|
Próbowałem i muszę przyznać, że ciekawe doświadczenie. Osiągnąć było łatwo, jak ktoś umie się wprowadzić w stan relaksacji i trans to nie będzie miał problemu, wystarczy otwarty umysł. Jako pomoc używałem nagrania z jakąś chilloutową melodią i tekstem jakiejś pani w tle która mówiła instrukcję a następnie kazała się cofnąć do jednego z poprzednich wcieleń. Cofnąłem się do czasów Inków lub Majów (nie wiem) i widziałem ich piękne miasto. Jednak nie wiem na ile był to wpływ melodii w tle a ile prawda, zresztą nieważne, doświadczenie było ciekawe i przyjemne. Co ciekawe nie było to na zasadzie mentalki a raczej przypominania sobie pewnych zdarzeń i miejsc. Jeszcze dodam, że zanim spróbowałem autohipnozy kilka tygodni zajmowałem się treningiem autogennym co także polecam.
|