|
Zdarzało się, że rano, kiedy bardzo chciałem wstać, a ciało wręcz przeciwnie, zaczęło wydawać mi się, że wstałem i chodzę po pokoju, po chwili znajdując się z powrotem w łóżku. Inna sytuacja... po ciężkim dniu położyłem się, zacząłem zasypiać, ale relaksowałem się tym... i nagle zacząłem wszystko widzieć. Rozglądałem się wokół, zwykle musiała minąć dłuższa chwila, bym zorientował się, że czuję się inaczej... I wtedy zawsze się budziłem.
Podczas tych stanów nie czułem w ogóle fizyczności, a jedynym uczuciem, jakie mi towarzyszyło, był stoicki spokój i olewanie tego, co się dzieje/działo w życiu.
Trafiłem na tę stronę, bo opowiedziałem komuś o tym i mi ją polecił. Czy to były więc moje podświadome wyjścia OOBE, czy może LD?
|