|
Ja bym się chętnie spotkał, czemu nie. Pogadalibyśmy, pozwiedzalibyśmy razem. Muszę tylko dopieścić swoją sztukę wychodzenia. Hej, a może po prostu mnie wyciągniesz z niego dzisiaj o północy? Próbowałeś kiedyś eksperymentować w roli pomocnika, pomagając ludziom wyjść z Ciała?
Jak coś to będę w Cambridge, w Anglii. Na drodze odkrywców, 58, na piętrze, głową do okna. Właśnie idę spać. Fajnie byłoby się wybrać w nocy na zagraniczny spacer. (: I pamiętaj, leć do Rubina. Jestem bardzo zżyty z tym nickiem, więc chyba nawet nie musisz wołać mnie po imieniu. Pozdrawiam.
|