Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Dowód, ciałem eterycznym
pieczywo
post 25.10.2010 - 15:35
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




Może zacznę od tego, że ostatnio nie zajmuję się podróżami, nie studiuje ich dogłębnie, nie próbuje odkrywać pomimo to od czasu do czasu, dostaje silnych wibracji o różnej porze nocy. Po wibracjach udaje mi się wyjść z ciała ale moje ruchy ograniczone są z powodu ogromnego, nieznanego ciezaru przytłaczającego ciało nie fizyczne. Często widzę też kogoś dookoła mnie przeszkadzającego mi w wyjściu, dokuczającego, są to dwuwymiarowe postacie, kujące, natarczywe. Nie sprawiają bólu, jedynie (lub aż) bardzo dekoncertują.
Na ten ranek miałem umówioną sesje fotograficzną z koleżanką. Był to trzeci raz z kolei kiedy umawiam się z nią na sesje... dwa razy poprzednio wystawiła mnie twierdząc, że automatycznie rano (w półśnie) wyłączyła budzik (umawialiśmy się na 5:30, chcieliśmy zdjęcia w tle porannej mgły). Obudziłem się o 5:20, przeczekałem na materacu jakieś 40 minut (aż znajoma da jakiś znak) i z zamiarem zaśnięcia przestałem czuwać nad komórką. Gdy już tak prawie zasypiałem obudziła mnie chrobocząca mysz, gdzieś obok materaca. Jako że panicznie boje się tych stworzeń (tak, wiem, dorosły chłop boi się myszy...) przeniosłem się na łóżko, które umiejscowione jest przy przekątnie usytuowanej ścianie. Zwykle tam nie śpię, gdyż materac był ostatnio dla mnie wygodniejszy, a łóżko skrzypi i jest ogólnie do wywalenia. Zaspany przeszedłem na łóżko, komórkę położyłem obok, na polce. Zasypiam, jakieś hipnagogie, coś tam mi się przedstawia przed oczami... no i oczywiście chwile potem wibracje. Wyszedłem z ciała, ale z przyzwyczajenia znalazłem się kolo materaca (tyłem do łóżka), tak jakbym wstawał z tamtego miejsca (nie pamiętałem wtedy, że zasnąłem jednak na łóżku). Ponownie strasznie wolno wykonywałem wszelkie ruchy, ważyłem chyba z tonę i w dodatku kuło mnie cos w okolicach nerek. Nie minęło nawet pół minuty, nawet nie wstałem na pełne nogi, a za moimi plecami pojawiło się światło dobiegające z jednego punku, rozprzestrzeniające się na połowę pokoju (oprócz tego dookoła ogólna ciemność, miałem zasłonięte rolety). W tym samym momencie usłyszałem/wyczułem wibracje telefonu z ciała fizycznego. Ciałem niefizycznym zdołałem się obrócić na tyle by zobaczyć, że światło dobiega z okolic półki koło łóżka. Momentalnie wróciłem do ciała, otworzyłem oczy... światło z komórki jeszcze się świeciło, gdyż właśnie dostałem smsa "Mogę być za 20min. Przepraszam, znowu zaspałam".
Mniemam, że było to wyjście ciałem eterycznym, stad ograniczony zakres ruchów (naelektryzowane gumo-ciasto Darka?) i znalezienie się w obszarze fizycznym. Jest to moje pierwsze tego rodzaju, tak namacalne doświadczenie. Potwierdza to moje wcześniejsze doświadczenia i wnioski na temat ciała eterycznego, za pomocą którego możemy trwać w świecie fizycznym. Wiadomo, że ciało eteryczne albo jest samo z siebie bardzo powolne albo wymaga dużych pokładów energii do poruszania. Wydaje mi się, że w ciele eterycznym powinniśmy jedynie trwać, a skoro nie da się nim poruszać tak jak fizycznym ciałem, ani za pomocą myśli, bo przecież znalazłem się obok materaca (na którym nie spałem w tamtym momencie) da się to zrobić za pomocą wewnętrznego przekonania (intencji?). Wydaje mi się, że ciało eteryczne jest prawie tak ciężkie jak fizyczne (ma podobne właściwości), jest najbardziej zbliżone do tego świata i najtrudniejsze do opanowania. Teraz sztuką jest przeniesienie się tym ciałem na dalszą odległość, w celach weryfikacyjnych (bądź szpiegowskich ;) Z poprzednich doświadczeń wydaje mi się, że ciało eteryczne można również "przywołać"... skoro można wyjść ciałem mentalnym, astralnym z ciała fizycznego/eterycznego można to zrobić na odwrót, nie tylko wyjść ale również wejść do tego ciała (przywołać) je. Tak jak wracamy do ciała, wykonujemy ruch ciałem fizycznym by się z nim połączyć, tak możemy wykonać ruch ciałem eterycznym by przyciągnąć je do siebie. Kombinować trzeba. Mam nadzieje, że to doświadczenie będzie punktem zapalnym zarówno dla początkujących podróżników jak i tych bardziej doświadczonych w celu badania kolejnych ciałek. Możliwe, że moje wnioski nie są dla was nowością, nie wiem, nie obserwuje już od dłuższego czasu forum, ani nie orientuje się w książkach tematycznych. Mam nadzieje, że ten niepozorny dowód jest jakimś krokiem na przód, nie tylko dla mnie ale dla nas, jako społeczności.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
twistoid
post 25.10.2010 - 18:09
Post #2

http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525




Ja bym był ostrożny z tym nazywaniem rzeczy po imieniu, zresztą to chyba niepotrzebne. Fakt faktem dostroiłeś się do świata fizycznego i git.
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 25.10.2010 - 19:49
Post #3

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Latami miałem eteryczne i myślę, ze to odczucie ciężaru w fizycznym ciele jest właśnie odczuwaniem ciała eterycznego. Fizyczne ciało mało już zmienia, no trochę bardziej usztywnia i przytępia. Mnie ciekawi ostatnio jak powstają te cząsteczki aaaatomowe z niczego.
Mialem takie akcje już w życiu , ze nie zwracałem od lat uwagę na zadne weryfikacje.
Ale fajna przygoda, nie powiem
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic