|
Z mojej strony?
Dla mnie oprocz doswiadczen. Glownym zadaniem jest odnalezienie najwyzszej energii, takie dostosowanie, zeby kazda przyjemnosc plynela nam swobodnie i kazda emocja nie odlatywala ulotnie, ale to wszystko zlewalo sie w calosc i wybuchalo strumieniem, magia, tak. Lub czy sie takze proces przywracania do stanu kontrolowanego z wyzszej polki powraca, tego stworzonego na wysokosci wlasnie boga, by tworzac z kazdej postaci jedna calosc, to da mi scalenie, czyli wszystko to, czego potrzebuje. Skladnia cala w jedno GRONO, KRAG, tworzaca sie z kazdych brakujacych elementow w ukladance naszego zycia, objawia sie w osobach, po to mamy rodzine. Dlaczego mialbym wracac do grzechu?chyba, ze wedlug kosciola ten grzech to przejscie bram nieosiagalnych do grzesznej wolnosci. Moim grzechem wiec sa wszystkie rzeczy, ktore uwazam grzesznie najwspanialsze i najwazniejsze, samego siebie jako zrodlo dysku. Jakbym byl twoja babcia to bym wpadl :)
Berdnard, chyba cos tam nie do konca dobrze doczytales dziada ?xD
|