oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Wartościowe Linki
Lucy
post 15.11.2010 - 16:49
Post #1


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam
Każdy z nas poza tym forum korzysta również z innych źrodeł aby pogłębiać swoją wiedzę.
Myśle że dużą pomocą dla początkujących i nie tylko, byłby zbiór linków z poza forum i listy lektór do poczytania. Czytaliście ciekawą książke związaną z tematem lub artykuł na nacie? Wrzucajcie linki i tytuły :))) Myśle że książki Moena, Monroe, Sugiera można pominąć to standart który raczej każdy zna :)

Tematu szukałam takiego ale nie było, były linki z forum jedynie. Mam nadzieje ze nie pominełam.
pozdrawiam forum
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Lucy
post 18.11.2010 - 19:29
Post #2


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


kolejne wypowiedzi z naszego forum

CYTAT
Definicja:
OBE to stan LD w którym utrzymujemy świadomość o istnieniu rzeczywistości fizycznej i płynnie wchodzimy w sen. Takie zachowanie skutkuje tym, że umysł pragnąc rozwiązać problem utrzymania świadomości tworzy senne środowisko zbliżone do realnego i startowo sytuuje senne ciało w miejscu ciała fizycznego czyli na łóżku. Efekty wibracyjne i tym podobne związane są ze zmianą świadomości z rzeczywistej na senną która zawsze jest zmieniona w porównaniu to znanej ze świata fizycznego.
Praktyczne obserwacje:
Powyższa definicja w miarę oddaje to co się faktycznie dzieje w metodzie WILD. W przypadku LD uzyskujemy świadomość podczas snu w sennym otoczeniu i zaczynamy świadomie reagować na zaistniałe zdarzenia. Pomiędzy tymi dwiema możliwościami bycia świadomym we śnie są jednak z reguły różnice. Z mojej praktyki wynika że świadomość w LD uzyskanym poprzez uświadomienie sobie bycia we śnie bywa znacznie bardziej skłonna do ulegania wpływowi środowiska niż w przypadku uzyskania LD metodą WILD.
W przypadku tej ostatniej jest też warunek długości trwania ponieważ w długich LD (np. ponad godzinnych) świadomość zaczyna być coraz bardziej skłonna do ulegania wyśnionemu środowisku pomimo bycia wciąż świadomym.
Z grubsza wszystko jest pięknie wyjaśnione tylko rodzą się pewnie niekonsekwencje.


Postanowiłem dzisiaj zrobić eksperyment i jak najdłużej utrzymywać odczucia płynące z ciała. Wyjście zaczęło postępować praktycznie bez żadnych efektów. Pojawiło się znajome uczucie napięcia jakby oczekiwania że za chwilę coś się stanie. Po chwili poczułem że zaczynam się oddzielać. Pojawił się tylko jeden cichy efekt jakby delikatnego niczym szept prosto w ucho przeciągłego huuuuuuuuu. Wtedy jakby ktoś wyjąl normalnie wtyczkę z gniazdka. Ciało zaczęło wiotczeć. Czułem jakby ktoś ze mnie spuszczał powietrze. W sumie nawet nie ze mnie bo ciało odczuwałem jak coś zewnętrznego jakby punkt świadomości był poza ciałem. Coś w rodzaju jakbym teraz czuł np doznania płynące z ręki. Wydawało mi się że leżę bez żadnych napięć ale gdy proces paraliżu dotarł do karku poczułem że głowa bezwładnie jakby zapada się wpoduszkę lekko się przy tym obkręcając. Wyraźnie czułem uczucie nacisku poduszki na policzek i w sekunde potem wylądowałem w OP już bez doznan z ciała fizycznego. To skupianie na ciele spowodowało to ze nie oderwałem się ale leżałem dokładnie w miejscu ciała ale już bez odczuć z niego płynących. Ciekawe żeby się oddzielić musiałem dokanac pewnego wysiłku i wtedy pojawiły się jakby lekkie wibracjie i znów ciche huuuuuu. Świadomość przez cały czas była ciągła i nieprzerwana. Bo zaraz po oddieleniu przystąpiłem do realizacji zamierzonego zadania z pełną analityczną obserwacją środowiska.
Zwyczajową 30 min Koncentrację przed wyjściem skończyłem o 5.33 w poza byłem krótko bo ok 10 min a kiedy wróciłem była 6.01 czyli wyjście nastąpiło po ok 15 min czyli standardowo tyle ile zabiera zaśnięcie ciała w moim przypadku. To taka uwaga odnośnie długości oczekiwania na wyjście bo czas ten w zasadzie nie powinien być dłuższy od standardowego zasypiania np w nocy. Wydaje mi się że podejście do wyjścia jak do medytacji powoduje wejście w trans a nie wyjście z ciała. Żeby wyjść trzeba się normnalnie poddać zasypianiu. W sumie zauważyłem że łatwiej mi się wychodzi kiedy czekam na znajome uczucia poprzedzające wyjście i przypominam je sobie jak powinny postępowac. Powduje to szybszy i bardziej naturalny proces oddzielania.


Posłuchaj vuo. To czego się w zasadzie obawiasz i o czym piszesz to w zasadzie powszedność w OBE. Gdy sie przyzwyczaisz to takie gadanie czy ciągnięcie za ręce czy nogi wyda ci się kiedys śmieszna jak można się tego obawiać. To nie żadne złe duchy. Ja w zasadzie to ignoruje i czekam na dalszy rozwój zdażeń. To że ktoś ciągnie powinnaś w zasadzie wykorzystać ponieważ masz szanse się złapać i dać sięwyciągnąć z ciała. OBE jes cool. I za którmś razem połkniesz bakcyla tak że tylko będziesz czekac na takie "rewelacje" :D
pozdro
PS
Wyśniony świat znaczy po prostu bardzo podobny do snu z różnymi poziomami świadomości i wcale nie oznacza to że jest bajkowy i piękny. Nawet czasem krew się leje i zadymy bywają konkretne :D jak się trafi na strażników.


Drętwienie kończyn nie jest wynikiem objawu paraliżu albo ma mało z tym wspólnego. Uczucie nadchodzącego paraliżu jest bardzo dziwne. Trudno to opisać bo to coś w rodzaju pojawiającego się napięcia które jakby odcina doznania płynące z całego ciała. Zostaje praktycznie czucie chyba w twarzy. Kiedy ustępuje (np w przypadku kiedy wcześniej wrócę a ciało jeszcze jest w paraliżu, może to trwać kilkadzisiąt sekund do kilku minut), czucie w kończynach wraca błyskawicznie bez uczucia zdrętwienia czy niedowładu (oczywiście pod warunkiem że np ręka nie była przyciśnięta i dopływ krwi był prawidłowy). Gdyby zdrętwienie było objawiem paraliżu to po każdej drzemce czulibyśmy sie jak paralitycy :D.
Zresztą paraliż nie jest celem samym w sobie w drodze do wyjścia. Jest efektem ubocznym który daje się czasem obserwować w wyniku treningu utrzymania świadomości. Drogą to uzyskania OBE jest jak najdłuższe utrzymanie świadomości co mozna wytrenować przez częste koncentracje lub medytacje. Właśnie to jest często zaniedbywanym czynnikiem w drodze do OBE. Wyjście z czasem pojawi się samo jako wynik silnego pragnienia i wytrenowania umysłu. Żadne skomplikowane techniki hardcorowe :D nie pomogą. OBE jest bardzo proste w realizacji ale zależne od bardzu wielu subtelnych czynników które często powodują fiasko mimo zadania z pozoru identycznych warunków początkowych.


Z zagrożeniem to w sumie ciekawa sprawa. Niejednokrotnie wizytę w poza opłaciłem całodziennym bólem głowy, wyczerpaniem i złym samopoczuciem. Kilka razy jak coś się do mnie przyczepiło w poza borykałem się potem z dziwnymi jakby natrętnymi myślami, atakami niepokoju i złości. Gdy wreszczie po którymś wyjściu odnajdywałem przyklejone cholerstwo do mojego ciała i stoczyłem z tym walkę albo po prostu się tego pozbyłem (czasem przy czyjeś pomocy) wszystko mijało i odnajdywałem spokój ducha. Takie przypadki powodowały problemy z wyjściem, (czasem nie mogłem wyjść bo ktoś mnie po prostu trzymał). Czy jest to niebezpieczne?. Być może w jakimś stopniu tak bo może dla niektórych wytwożyć stany apatyczne i totalnej beznadzieji.
Przeglądając wiedzę o poza np. w szamaniźmie jest wiele wskazówek o czynnościach których nie powinniśmy podczas podróży robić i które grożą nam utratą zdrowia np. spożywanie pokarmów (poza małymi wyjątkami), bładzenie po pewnych rejonach, czy narażanie się na uwięzienie duszy. Czy możemy w poza utracić zycie :D? Prawdopodobnie nie ale utrata zdowia psychicznego czy fizycznego wydaje się możliwa.1. Wyjście wygląda w ten sposób że po prostu wstajemy, zjeżdżamy, turlamy się itp (są różne techniki wyjścia) z ciała i w odczuciu wygląda to jak w realu. Po prostu wstajemy i otwieramy oczy i jest to tak realne że czasami nie wiadomo czy to nie real. Co do oczu to uogólniając patrzymy normalnie otwieramy i zamykamy tylko to się odbywa w poza i nie kontrolujemy wtedy cf. Czasami w pewnych wyjściach mozna poczuć jednocześnie ciało fizyczne ale to juz inna bajka.
2. Niestety gdyby tak było ile by to spraw ułatwiło:D. Dalsze podróże w poza są bardzo trudne, trzeba zapanować nad wieloma problemami z utrzymaniem fazy. Najlepiej się podróżuje się na "butach" albo można polatać ale też nie jest to czasami zbyt proste.
3. To jest największe nieporozumienie w przeżywaniu OBE dla początkujących. Niewiem czy komuś na tym forum udało się znaleźć w świecie fizycznym. Każdy z reguły ląduje w świecie wykreowanym przez swój umysł czyli w OSPUO. Tak że niestety nie można podglądać koleżanek czy odwiedzić kolegi. Oczywiście takie odwiedziny mogą mieć miejsce ale to będzie jedynie świat aternatywny. Tak że odzwiedzając np kolegę okaże się że zamiast np spać to np ogąda telewizję co później w realu czywiście się nie zgadza. Początkujący w OBE poszukują często potwierdzeń tzn. tą książkę przesunęłem czy strąciłem kwiatek, ale niestety to wszystko się odbywało w OSPUO a nie w realu i niestety nie można uzyskać potwierdzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park