CYTAT(Forgotten @ 23.11.2010 - 10:57)

Moja przyjaciółka jest w ciężkiej sytuacji życiowej. Jest na skraju wyczerpania fizycznego i załamania nerwowego. Pomagam jej jak mogę, ale tym razem moja pomoc jest nie wystarczająca. Dlatego zwracam się do was z prośbą o pomoc. Zwracam się nie o pomoc materialną, lecz proszę jedynie abyście przez chwile pomyśleli, że tej kobiecie uda się wyjść z problemów cało i zdrowo. Nie musicie znać mojej przyjaciółki ani wiedzieć jak ma na imię. Nie jest także ważne czego dotyczy problem. Proszę tylko o wysłanie w przestrzeń dobrej myśli z dobrą intencją do dowolnie wybranej osoby jaką znacie. Proszę jedynie o przepływ dobrej energii. Tylko o to proszę.
Dziękuję i Pozdrawiam
To co powiem, może zabrzmieć "brutalnie":
Jeśli "twoja koleżanka" ma wyżej wymienione problemy (i trwają one dłużej niż miesiąc) to prawdopodobnie może cierpieć na depresję! Ta choroba rzadko ustępuje samoistnie, bo chory często "zapętla swoją załamkę" (ciężko myśleć pozytywnie z mega dołem i ściskaniem w żołądku << ten objaw też towarzyszy depresji) w ten sposób choroba jedynie się potęguje. Według mnie powinno z takim problemem iść się do psychologa, a w krytycznych sytuacjach do psychiatry. Rozumiem, że ludzie boją się ostracyzmu społeczeństwa... ale kto musi wiedzieć?
Taka moja rada jest. Polecam, aby koleżanka z niej skorzystała.
Pozdrawiam serdecznie!