|
Dziękuję za zainteresowanie tym tematem. Czasem w życiu tak się zdaża, że człowiek przeżywa ciężkie chwile i wcale to nie zależy od tego ile książek o samorozwoju ten ktoś przeczytał czy od tego jak bardzo jest silny gdy nic nie robi. Szczególnie trudne sytuacje pojawiają się wówczas gdy próbujesz uwolnić się od systemu dzięki realizacji swoich marzeń. To wtedy zbiera się nad Tobą cały ogrom czarnych chmur, złej energii, która niczym smoła zalewa światło Twoich myśli. Te sytuacje często zdarzają się, gdy człowiek pragnie dokonać zmiany swojej dotychczasowej egzystencji, kiedy realizuje plany pozwalające osiągnąc mu wolność, kiedy nie godzi się z własnym losem i podejmuje wysiłek aby odmienić swoje zycie. To są momenty kiedy obraz systemu zakodowanego w naszych umysłach chwieje się w posadach, jednak gdy pojawia się światło nowego wymarzonego zycia, system przeprowadza ostatnią desperacką próbę polegającą na oderwaniu człowieka od realizacji jego marzeń. Wtedy pojawiają sie wątpliwości, obawy, lęki, w końcu pierwsze pomyłki, upadki, problemy i nagle człowiek zapomina o marzeniach tylko boryka się z problemami które go wyniszczają. Wtedy nie ma myśli twórczej tylko ciągłe zmagania z myślami destrukcyjnymi. To są właśnie te najgorsze chwile. To wtedy wydaje się, że to co do tej pory oferował Ci system, ta szara nędzna egzystencja, to jest to na co zasługujesz, że dla Ciebie nie ma juz nic więcej, wtedy dochodzi do załamania. We wnętrzu czujesz wypalenie, a z zewnątrz zalewa cie jad ludzi z otoczenia, często też od najbliższych. W końcu pozostajesz sam na sam z całym ogromem podłej energii, od której puchnie Ci głowa. Ale wtedy też rozumiesz, że to tylko zła, podła energia destrukcyjnych myśli i że łatwo można z tego wyjść, tylko musisz odnaleźć w sobie tą iskierkę, która na nowo pozwoli zapalic płomień Twoich marzeń, mocniejszy, silniejszy i odporny na takie ataki. Przez cały czas pomagałem mojej przyjaciółce rozpraszać tą złą energię, która sie nad nią gromadziła, ale w pewnym momencie też straciłem siłę. Dlatego wymyśliłem inne rozwiązanie. Dzięki prośbie, którą do Was skierowałem zachęciłem Was do wysłania w przestrzeń dobrych myśli. Ta energia nie mogła dotrzeć bezpośrednio do osoby o którą mi chodzi, bo nie ujawniłem nawet jej imienia. Zamysł jest inny. Ilość i moc dobrych myśli wysłana w przestrzeń nie zanika, tylko czyni to dobro, o którym pomyśleliście. Razem, może to być napradę duża siła, a inspiracją do utworzenia tego dużego kompleksu pozytywnych myśli była moja prośba. To jest punkt wspólny, który łączy całą energię w jedno. Teraz biorąc pod uwagę to, że myśl jest inteligentna, czyli wie również czemu zaistniała (ten kompleks dobrej energii wie jaka była przyczyna jego powstania) będzie mogła wypełnic moją prośbę i rozproszyć złą energię dodając mojej przyjaciółce sił i wspomóc tworzenie dobrych okoliczności.
|