|
Przytoczę pewną historię od mojego przyjaciela hindusa. Mieszka od mianowicie w Indiach, ale bywa na całym świecie... W Indiach jak ludzie wiedzą żyje dużo ludzi, którzy mało jedzą... hmm obrazowo jest to tak, że jedzą co 3 dni garstkę ryżu i nic więcej... resztę czasu spędzają na pracy i medytacji oraz modlitwie. Tak żyją tysiące wysnawców Kryszny... niczego nie mają prócz modlitewnych koralików, których też wiele osób nie ma, Modlą się tylko i wyłącznie. Pewnego dnia Szlinga zajechał do wioseczki i zatrzymał się u kobiety, która wyglądała na 35-40 lat, gdy później okazało się, że ma 150 lat. A codziennie pracowała - tkała wełne czy coś tam z krosnem) owieczki pasła i jadła co 2 dzień. Szlinga mówi, że to jedzenie nas psuje... jakość jedzenia i cywilizacja... To tylko taka zasłyszana historiaa. Moim zdaniem żyjemy by żyć, a czy jemy czy nie to nasza wiara i nasze ciało, jeśli zmusimy ciało wolą by żyło o energii i niczym więcej to fajnie, jak zmusimy by jadło dużo i było zgrabne też fajnie. Byleby nie przesadzić i nie doprowadzić siebie do śmierci. Głodowej, albo z przejedzenia. te teksty typu "tanie chwyty" albo "bzdura" ... hmmm na tym forum jest dużo sceptyków, ale wyglaszają oni swoje osądy oszczędniej jeśli chodzi o budzące emocje zwroty, albo potrafią udowodnić swoje racje co robią. Tu sceptycy są lubiani i nikt ich nie linczuje... jeśli się tak poczujesz to wiesz gdzie to zgłosić xD w Niebie Ci wynagrodzą. Forum jest dla wierzących i niewierzących w cuda, aury i krasnale, bo inaczej nie byłoby to forum a sekta ludzi ślepo zapatrzonych w odlanego ze złota byka czy jakmu tam było. Pozdrawiam :) wszystkich wierzących i sceptyków
|