|
Malarze też są i to strasznie agresywni! Jak tylko stawałam w sklepie przed akcesoriami malarskimi to od razu ciała mi się rozjeżdżały i już malowały, próbowały mentalnie tych farbek, które lepiej wychodzą, jakie właściwości, już zanosiły do domu wszystko. Przez jakiś czas ulegałam i mam całą szafkę tego gotowego do działania, ale mam też dwoje małych dzieci, które z rozkoszą rozwalą wszystko, więc na razie czeka na lepsze czasy. Śni się po nocach, wyrywa na widok dobrych obrazów, lub dobrych fragmentów w słabych obrazach, lub chociaż ładnej plamy koloru. Ostatnio wyrywa na widok światła na Nowym Świecie, które przypomina .... francuskie coś? Jak uciełam pokarm malarzom i omijałam szerokim łukiem działy, sklepy malarskie to skurczybyki zaciągnęli mnie do kosmetycznych i wpakowali w kanał z cieniami do powiek. Ani się spostrzegłam a mam ich dużo za dużo dla kilku osób. Ucięłam znów i omijam szerokim łukiem, więc odpuścili cienie, teraz tylko jęczą na widok nawet fragmentu obrazu w gazetach... Jak byłam jakiś czas temu w Muzeum w dziale malarstwa z początku wieku to normalnie wyrywały ciała jak głupie - byliśmy tam, tworzyliśmy z autorami, malowaliśmy światłem, szok. Czułam to moje inne życie prawie jak obecne, jak schiz. A poszłam tydzień później ale bez dostrojenia, tzn. zamknięta dość, w mojej fazie to nic z tego: podobało mi się, ładne, ale bez jazd, spokojnie i nawet nudnawo. Raz też miałam taką jazdę zwiedzając dom Mehoffera - ciała mi się przeniosły w czasie łapiąc zwyczaje i świadomość z początku wieku - ale jazda:) Bardzo intensywne uczucia, informacje, normalnie aż bolało ze szczęścia i tęsknoty. A drugi raz tam poszłam, kilka miesięcy później i nic... zero dostrojenia.
Doszłam ostatnio do tego, że u mnie moje wewnętrzne odczucie sztuki (poezja też była wizyjna i używałam w niej kolorów) nałożyło się na sygnał naprowadzający od MTJ-Dysku stąd to dziwne zamieszanie i bardzo mocne reakcje, tęsknota i bardzo mocna świdrująca wibracja ..piękna...?
Za to mamy tam chyba w MTJ jakiś niedobór analityków, księgowych i innych ... bo mnie skręca na samą myśl o wysłuchaniu porcji naukowych teorii lub dokonaniu analizy danych liczbowych...
|