|
Jestem tutaj nowy, więc witam wszystkich. Nie wiedziałem gdzie dać mój post, więc dałem tu, choć początkujący nie jestem. Może to się wydawać dziwne, ale wy tu próbujecie osiągnąć te stany, ja nie muszę, a co najgorsze, ja tego nie chce. Opisze tu moją historie i liczę na pomoc.
Mój przypadek jest niestety ciężki i jest to jedna wielka zagadka. Nie stosuje LD i OOBE a nawet nie próbowałem, to przychodzi samo, ot tak. Nie jestem zmeczony po każdym dniu, więc trudno tu mówić o relaksacji ciała, co bez tego przejście w LD jest trudne, albo mi się wydaje.
Moja historia zaczęła się 5 lat temu kiedy przeprowadziłem się z parteru na 1 piętro. Przez okres dwóch lat co jakiś czas dręczyła mnie tzw zmora, czarna zjawa i te paraliże senne, nie było to zbyt często, ale nie podobało mi się to. Myślałem, że jakiś demon mnie ciągle dręczy, nie wiedziałem co robić, a było to przerażające, nikomu o tym nie mówiłem. Po 2 latach poczytałem troche internecie, że to paraliż senny, LD i OOBE, kamień spadł mi z serca kiedy się dowiedziałem, że to wybryki świadomości. Zmora znikła w momencie kiedy się dowiedziałem, przestała mnie straszyć, ale... do czasu. Od 2007 roku przez 3 lata doznawałem paraliżów sennych oraz LD, z biegiem czasu coraz częściej, aż po dziś, kiedy mam to codziennie. Pierwsze co w tamtym czasie zrobiłem, to przestałem spać na plecach, jak się śpi w tej pozycji, to jest większe ryzyko. Pomogło, ale nie na długo, spanie z boku też nic nie pomagało, wziąłem drugi sposób, przeniosłem łożko z jednej strony pokoju na drugą, to oczywiście też pomogło, no i znowu "ale", też nie na długo. Zauważyłem, że przez zgaszone światło to miałem, więc zaczynałem je zapalać, ten sposób okazał się strzałem w dziesiątke, pomogło na dłuższy czas, niestety pojawiło się znowu, z tym, że początkowo zaczynałem mieć zwidy, które zresztą mam do dzisiaj, wydaje mi się że coś siedzi na krześle, albo inne przedmioty wydają mi się straszne. Parazliże senne znów mnie dreczyły, z których szybko chciałem się wybudzić. Lecz PS nie jest już najgorszą rzeczą jaką mam, wyczułem już to, kiedy śpie słysze głosy lub czuje i myśle sobie "aha, zaraz będzie paraliż" i dokładnie tak jest. Nie podoba mi się to. Problem z LD i PS jest mniej przerażający niż "nieświadome" OOBE, dziwnie zabrzmiało, ale ja wychodze z ciała co noc! Podróżuje do różnych miejsc, do różnych czasów, nawet tych odległych, problem w tym, że ja to robie nie świadomie, wydaje mi się, że to sen, ale to nie jest prawda, każda ta podróż kończy się tym, że wchodze do własnego pokoju czy to przez drzwi czy przez okno i widze siebie spiącego na łożku, wtedy panika i jakimś uderzeniem znajduje się we własnym ciele z paraliżem sennym, mało tego, jeszcze do tego coś mnie goni, czuje, że sam nie jestem.
Inni stosują LD i OOBE i przychodzi im to z trudem, mi wystarczy, że położe się spać na plecach i już po godzinnej drzemce to mam. Naprawdę nie podoba mi się to i nie chciałbym tego, od 3 lat horrorów nie oglądam, z moją psychiką jest dobrze, ale co dalej?
Pozdrawiam.
|