Moje Doświadczenia |
|
|
Sea
|
27.06.2007 - 12:32
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 27.06.2007
Nr użytkownika: 1397

|
Zdarzało się, że rano, kiedy bardzo chciałem wstać, a ciało wręcz przeciwnie, zaczęło wydawać mi się, że wstałem i chodzę po pokoju, po chwili znajdując się z powrotem w łóżku. Inna sytuacja... po ciężkim dniu położyłem się, zacząłem zasypiać, ale relaksowałem się tym... i nagle zacząłem wszystko widzieć. Rozglądałem się wokół, zwykle musiała minąć dłuższa chwila, bym zorientował się, że czuję się inaczej... I wtedy zawsze się budziłem.
Podczas tych stanów nie czułem w ogóle fizyczności, a jedynym uczuciem, jakie mi towarzyszyło, był stoicki spokój i olewanie tego, co się dzieje/działo w życiu.
Trafiłem na tę stronę, bo opowiedziałem komuś o tym i mi ją polecił. Czy to były więc moje podświadome wyjścia OOBE, czy może LD?
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
Sea
|
29.06.2007 - 23:50
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 27.06.2007
Nr użytkownika: 1397

|
Oczywiście, że to, co po śmierci nas czeka, to bardziej niewiadoma niż pewnik. Ale chciałem dowiedzieć się, co Wy na ten temat sądzicie... osobiście. Bo mi od dawna wydaje się (sam do tego doszedłem na drodze dedukcji), że my sami będziemy kreować własne otoczenie... Bo niby czemu nie miałoby być to OSPUO, skoro w nim jest tak super?
Popołudniowa drzemka zaowocowała widzeniem monitora komputera albo telewizora oczywiście z nieco inną zawartością niż w realu... A chciałem wyjść, tylko nie wiedziałem, że oddalony kilka metrów ekran będzie tak blisko :). Dokładnie nie mogę stwierdzić, bo jak odzyskałem świadomość, to się natychmiast obudziłem... Nawet otoczenia nie zdążyłem obejrzeć... ani nie mogłem się dostroić.
Chyba będzie z tym problem... Myślę, że to kwestia lęku przed nieznanym, bo zawsze, jak uświadamiałem sobie "to", to zawsze mnie cofało. Macie jakieś rady? Wiem, wiem... więcej wyjść... Ale ja wychodziłem wcześniej podświadomie dość często, chyba, że to LD, to nie wiem, czy o wychodzeniu można mówić...
No nic... Cieszę się, bo spytałem wiele osób (nawet ateistów), czy zdarzyło im się być poza ciałem... Odpowiedzi były twierdzące. Sam nie wiem, czy to jest naprawdę wychodzenie z ciała, ale nawet jeżeli ten świat tworzony jest przez nasze umysły, to istnieje... Bo gdyby nie istniał, to byśmy nie mogli myśleć... Niby skąd się biorą pomysły, widzenia twórców, natchnienia... Z racjonalnej analizy wzorków fizycznych, które de facto opisują prawa naszej rzeczywistości będącej pozornie tylko bliżej nas? Nie, raczej z innej rzeczywistości, bardziej twórczej, koniecznej do istnienia inteligencji (świadomości). Bo tak naprawdę z naszym poziomem stykamy się jedynie za pośrednictwem zmysłów, które nasz mózg analizuje i tworzy obraz na podobieństwo "wewnętrznego" świata, a nie odwrotnie. Takie jest moje zdanie. Bo każdy z nas, który doznał wyjścia, wie, że tam nie istnieje pojęcie zmysłu... Tam odbiera się wszystko poza zmysłami.
Chciałbym też poruszyć kwestię zwierząt, które nie uważam za specjalnie odrębne istoty. My po prostu jesteśmy na drodze ewolucji do lepszego zarządzania naszym potencjałem duchowym. Natomiast świadomość ma każde stworzenie. Wiele razy widziałem swojego psa, który podszczekuje we śnie... A skoro mu się śni, to przeżywa naturalne OOBE w swoim świecie, sumując wspomnienia z całego dnia. Idąc dalej w toku rozumowania... Wszystkie istoty, nawet te najdrobniejsze, mają świadomość, a więc i duszę. Może się nie znam na tych sprawach aż tak dobrze jak niektórzy z Was, ale tak właśnie postrzegam rzeczywistość. Chciałem się z tym podzielić, bo osobiście widzę w tym sens.
I ostatnia nieco offtopowa (hmm... większość postu to lekki offtopic)... Zdałem maturę bez błagania Giertycha o litość (i to całkiem dobrze :D, chyba pójdę na fizykę, albo na informatykę... Ale chyba na infę trochę za cienko, zobaczymy).
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
30.06.2007 - 07:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(Sea @ 30.06.2007 - 00:50)  Chyba będzie z tym problem... Myślę, że to kwestia lęku przed nieznanym, bo zawsze, jak uświadamiałem sobie "to", to zawsze mnie cofało. Macie jakieś rady? Wiem, wiem... więcej wyjść... Ale ja wychodziłem wcześniej podświadomie dość często, chyba, że to LD, to nie wiem, czy o wychodzeniu można mówić... Każdy się boi ,nie ma wyjątku ,tego nauczył nas świat ,a teraz my zbieramy owoce .Aby wyeliminować strach musisz siedzieć przez całe swoje życie 30 metrów pod ziemią jedząc szpinak i nieobrane kokosy bez informacji z ziemi . Na razie musisz uwierzyć innym na słowo ,potem jak już wyjdziesz będziesz się z tego śmiał . Proponuję ograniczyć telewizje ,na serio ,dla mnie w domu telewizora mogło by nie być . Horrory i inne badziewne Science Fiction tylko umacniają przekonania,stereotypy ,niezależnie czy masz 10 lat czy 50> wszystko zostaję w podświadomości. Sami tworzymy nowe lęki ,sami tworzymy sobie przeszkody ....................pozdro
|
|
|
|
|
|
Sea
|
30.06.2007 - 11:28
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 27.06.2007
Nr użytkownika: 1397

|
Haha, ale ja już mam doświadczenie, to najdziwniejsze. Tylko uświadomiłem sobie, z powodu braku wiedzy, o tym później. Np. zdarzało mi się wyjść i umyć zęby, gdy nagle okazało się, że nie zrobiłem tego i śniłem w najlepsze (to chyba LD, ale cholera wie, wydawało mi się po przebudzeniu, że wyszedłem z siebie...). W ogóle masa sytuacji, gdy podczas snu nawet nie wiem, że zasnąłem i wydawało mi się, że leżę i relaksuję, tylko zawsze zastanawiał mnie dziwny wygląd otoczenia. Mam masę doświadczeń, ale lęku przed ŚWIADOMYM opuszczeniem ciała nie zwalczyłem do końca.
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
30.06.2007 - 12:18
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(Sea @ 30.06.2007 - 12:28)  Haha, ale ja już mam doświadczenie, to najdziwniejsze. Tylko uświadomiłem sobie, z powodu braku wiedzy, o tym później. Np. zdarzało mi się wyjść i umyć zęby, gdy nagle okazało się, że nie zrobiłem tego i śniłem w najlepsze (to chyba LD, ale cholera wie, wydawało mi się po przebudzeniu, że wyszedłem z siebie...). W ogóle masa sytuacji, gdy podczas snu nawet nie wiem, że zasnąłem i wydawało mi się, że leżę i relaksuję, tylko zawsze zastanawiał mnie dziwny wygląd otoczenia. Mam masę doświadczeń, ale lęku przed ŚWIADOMYM opuszczeniem ciała nie zwalczyłem do końca. to co przeżyłeś zwie się "fałszywym przebudzeniem" myślisz że wstałeś lecz spisz w najlepsze ,zbjeba*e uczucie , najgorzej rano do szkoły ,taka podwójna pobudka (:
|
|
|
|
|
|
Sea
|
30.06.2007 - 13:02
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 27.06.2007
Nr użytkownika: 1397

|
CYTAT(Ketrab @ 30.06.2007 - 13:18)  to co przeżyłeś zwie się "fałszywym przebudzeniem" myślisz że wstałeś lecz spisz w najlepsze ,zbjeba*e uczucie , najgorzej rano do szkoły ,taka podwójna pobudka (: Ta... Ale już szkołę skończyłem na szczęście.
|
|
|
|
|
|
Sea
|
30.06.2007 - 17:57
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 27.06.2007
Nr użytkownika: 1397

|
CYTAT(Ketrab @ 30.06.2007 - 14:26)  Ja nie pytam czy skończyłeś tylko przykład podałem , wedle uznania możesz nawet wstać i iść plewić ogródek albo wstać na przetarg nasion rzodkiewki ...................... Oj, żartuję sobie tylko :P. BTW Ciekawe, kiedy ludzie zrozumieją, że nauka, religia i paranauka to to samo tylko w innych słowach...
|
|
|
|
|
|
Sea
|
30.06.2007 - 19:37
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 27.06.2007
Nr użytkownika: 1397

|
Oj, przestań... IQ to tylko głupia liczba, nic więcej, a ja już się przekonałem, że OOBE i kontakt z tamtym światem niesie prawdziwe oświecenie. Dzięki Wam poznaję stopniowo prawdę.
|
|
|
|
|
|
|