Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Gra O Dusze
starr
post 03.07.2007 - 00:24
Post #1


Guests








Zastanawia mnie jakie jest wasze podejscie (wyobrazenie) do Boga?Czy uznajecie jakas religie, czy jestescie od niej wolni a moze po prostu jestescie ateistami?
Ja porzucilem katolicyzm prawie rok temu, jeszcze zanim natknalem sie na zjawisko obe.Po dlugich przemysleniach i obserwacji rozwoju tej religii uznalem ja za nielogiczna i po czesci zaklamana.Katolicyzm jest pelen luk w rozumowaniu, ktore sa wypelniane twierdzeniem ,ze "to ma jakis glebszy sens" .Tym wlasnie jest wiara:slepe sluchanie, podazanie za glosem pasterza jak owce idace na strzyzenie.(Co zabawniejsze kiedys sam bylem przekonania, ze niektorych rzeczy nie da sie wyjasnic i na tym opieralem po czesci swa wiare)Idac ta droga mozna masom wbic do glow najwieksze glupstwa.Nie chce tu nikogo urazic jednak sadze, ze wiekszosc "niedzielnych chrescijan" moglaby wierzyc w zlotego cielca pasacego sie na wiecznym pastwisku gdyby przyszlo im urodzic sie w spoleczenstwie zdominowanym przez taka wiare.Nazywaja siebie chrzescijanami, muzulmanami itp bo srodowisko ma takie poglady.Nie wnikaja w ta wiare poniewaz sadza,ze na niektore pytania odpowiedzi nie mozna ludzkim umyslem a trwanie przy swej wierze traktuja jaka swego rodzaju polise ubezpieczeniowa."Chodz do kosciola, spowiadaj sie za grzechy inaczej bedziesz sie smazyl w piekle przez WIECZNOSC !" slyszymy juz od dziecinstwa.Wpajany nam przez rodzicow i kaplanow strach oraz nawyki myslowe sprawiaja,ze ludzie raz na jakis czas wybiora sie do swiatyni, szepna brzydkie slowka prosto w uszy strapionego ksiedza siedzacego w konfesjonale i hulaj dusza, mozna grzeszyc dalej
Katolicyzm jest pelen niedomowien i bledow logicznych.Biblijny bog mowi, ze "nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna' w momencie gdy na swiecie rodza sie niezliczone rzesze ludzi ktorzy zostaja wychowani w innej wierze.Wg katolicyzmu wszysy innowiercy sa poganami, ktorzy splona w ogniu pieklielnym.Gdziez jest tu sprawiedliwosc?
Dlaczego istnieje taki rozrzut miedzy ST a NT?
W ST bog jest surowym tyranem karajacym srogo za kazde przewinienie.Przypomnijmy sobie biednego Hioba ktorego doprowadzil do kompletnego upadku-zniszczyl caly jego dobytek, zgladzil kochajaca rodzine i na koniec zeslal na nieszczesnika trad po to by udowodnic diablu, ze mimo wszystko Hiob bedzie mu sluzyl.Kleski zywiolowe, masowe zaglady... dlugo by wyliczac co robil z tymi co mu sie sprzeciwiali.Ciarki przechodza na mysl o takim tyranie
NT-Jezus rozsylacy wszedzie obietnice milosci i spokoju.Naprawde piekne sa te te slowa jednak bardziej pasujace do owieczki niz do wilka.Przyznam ,ze gdyby 85% ludzkosci byloby prawdziwymi chrzescijanami to swiat bylby o wiele piekniejszy, a reszta spoleczenstwa moze by sie zmienila pod ich wplywem.
Jednak ja nie moge byc w pelni chrzescijaninem! Nigdy bede nadstawial drugiego policzka.Gromadzenie dobr materialnych to dla mnie nic zlego. Aby utrzymac siebie i rodzine musze miec pieniadze i nikt mi nie wmowi, ze ich nadmiar to cos zlego!
Wrocmy jednak do ST i NT.Co ich laczy?Odpowiedz: zadania terrorysty.Tak, stosunek boga do nas brzmia jak zadania terrorysty.Pozornie mamy wolna wole.Nie chcesz-nie musisz byc ze mna rzecze bog.Jednak gdy odejdziesz sploniesz na wiecznym ogniu jak zwiedle galezie -grzmi po chwili.Gdzie tu jest wybor.To w koncu moge odejsc spokojnie czy wbijesz mi noz w plecy gdy sie odwroce?!
Watpie w to czy taki obraz Boga jest prawdziwy jednak nawet jesli jest to ja nie bede stal przy jego boku!
Czemu ja wierzylem wczesiej?Moja wiara byla plytka, nie zastanawialem sie nad nia.Od dziecka uczyli mnie skladac rece do modlitwy i odmawiac te nudne mantry.Ogladalem sie wokol i obserwowalem innych, robilem to samo co oni.Juz jako dziecko czulem podswiadomie, ze te bajeczki z ST nie sa do konca prawdziwe a jesli jedna rzecz szwankuje to caly mechanizm musi sie rozleciec.Jednak nie wnikalem w to.Nie mialem punktow odniesienia.Mimo wszystko podswiadomie czulem, ze ten nastepny swiat bedzie kompletnie inny niz nam przedstawiaja ksieza...
Tak ja to widze.Tak ja to pisze, gdy mam wolny czas w pracy a ze nie lubie nic nie robic wiec pisze...A to co pisze wrzucam na te foru gdy nie moge spac po nocach..
Prosze o wasze komentarze i przemyslenia odnosnie wiary.Kto wie, moze tu sie rozchodzi o nasze dusze?
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Conchita
post 03.07.2007 - 08:53
Post #2

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Ja też mam dużo czasu w pracy, więc mogę się poudzielać...

Moim zdaniem nauki kościoła są płytkie, bo nie naucza realnego bezpośredniego kontaktu z Bogiem tylko wypełniania tradycji, spełniania obowiązków a także bezmyślnego przejmowania przekonań... A zaangażowanie kościoła w politykę jest już w ogóle nie na miejscu. W sumie zamiast otwierać - kościół zamyka ludziom kontakt z duszą, bo daje namiastkę duchowości, na której ludzie poprzestają. I ten system zastraszenia: nie rób tego, nie szukaj sam bo będziesz wyklęty - manipulacja na całego.
A jest coś takiego jak medytacja chrześcijańska, ale o tym się nie mówi, po co dawać masom narzędzie do wolności, skoro lepiej zastrzaszyć i rządzić masami. Tylko pojedynczy mistycy wyrywają się z systemu i znajdują swoje ścieżki (np. Ojciec Pio).

Myśmy się z kościołem rozstali po spotkaniu grupy odnowy w Duchu Św., na które się wybrałam z ciekawości, bo chciałam zobaczyć tych "mówiących językami". \Okazało się, że nowi na wejściu do takiej grupy dostają Animatora (czy jakoś tak - opiekuna, który wtajemnicza) i jak się zgadałam z babką na temat bioenergoterapii (nie mogła mnie przekonać, że to dzieło szatana:)) to okazało się, że moje poglądy uniemożliwiają mi branie udziału w spotkaniach. W czasie rozmowy z księdzem wyszło, że moja bezpośrednia droga ma się nijak do nauk wyuczonych i wpajanych od dawna przez kościół... No to się pożegnaliśmy z kościołem.

Swoją drogą uważam, że nauki Jezusa zostały przywłaszczone przez kościół i obudowane tradycją, interpretacją, której oryginalnie w nich nie było. Dlatego pierwsi chrześcijanie byli Przebudzeni, uzdrawiali, mieli dary, byli pełni miłości a obecni chrześcijanie nie mają prawie nic z tego.

Ale wiecie co, coś w tym jest. Kiedyś przed rozstaniem z kościołem byłam u spowiedzi (poszłam tylko dla towarzystwa, bez zapału) i po spowiedzi coś zaczęło się SAMO ze mną dziać - przychodziły mi na myśl moje problemy, trudności, następowało natężenie ich i nagle puszczało i tak dalej. Trwało to kilka godzin a ja zastanawiałam się czy nie wpaść w depresję. Nagle skończyło się i dostałam kopa miłości, nieustanny napływ wysokowibracyjnej miłości, który trwał przez dwa dni. Porobiło mi się wtedy tak, że gdy na kogoś spojrzałam, to "wpadałam" do niego - wyrywało mi któreś ciało i leciałam prosto do człowieka, w środek jego percepcji, świadomości - ale poprosiłam o zablokowanie tego, bo żyć się z tym nie dało. Może źle zrobiłam, może trzeba się było nauczyć tym posługiwać zamiast odrzucać... Ale miłość była wspaniała - mistycy muszą mieć fajne życie.

Obecnie uważam, że Bóg działa przez moje WJ, pasuje mi tu teoria kolejnych, coraz większych Dysków, z których zostały wypuszczone niższe, jak jak my z WJ-Dysku. W tym sensie, to czego"chce" ode mnie Bóg przychodzi z WJ i tak naprawdę ja tego chcę, i ja to czuję, że ja tego chcę - ja niefizyczna, po to zostałam stworzona. Gdy jestem w zgodzie ze sobą, sercem, WJ, światem, to jest miłość, harmonia i to jest to - kościół mi do tego niepotrzebny. Czasami WJ mnie gdzieś posyła, ale zawsze mam z tego tylko korzyści, bo zbieram doświadczenie, które się przydaje, jest konstruktywne. Nigdy nie posyła mnie w doświadczenia destrukcyjne dla mnie. Sama je czasami ściągam, gdy uprę się przy czymś, co mnie pociąga z niższych pobudek. Ale też jest to dobre, bo potem się uodparniam na takie rzeczy, gdy spróbuję i czuję tego kaca; obniżenie świadomości, ogłupienie:).

Tak to jest u mnie obecnie. Nie wiem jak będzie w przyszłości, bo jeszcze nie dotarłam w OBE do Dysku. Może mi się odmieni, gdy mi się w końcu uda:)
Profile CardPM
+Quote Post

Posty w temacie
- starr   Gra O Dusze   03.07.2007 - 00:24
- - set.h   No ciekawe starr :D, nie wiem jak to forum reaguje...   03.07.2007 - 01:12
|- - silverek84   Świetnie to wszystko ująłeś starr. Również z...   03.07.2007 - 01:45
- - Artur_flyer   Ale się rozpisałeś:) Przeczytałem od początk...   03.07.2007 - 03:21
- - Marcin181   starr miałem i mam podobne odczucia jak twoje...   03.07.2007 - 09:36
- - amaś   Religię narzucają nam rodzice, społeczeństwo. ...   03.07.2007 - 10:51
- - SORROW   Faktycznie -słowo "Kościół" ma tera...   03.07.2007 - 11:52
|- - anula   Myślę że sama religia chrzescijanska nie przesz...   03.07.2007 - 13:03
|- - Zbyszek   toksycznych terapeutów... Oczywiscie mozecie sie ...   03.07.2007 - 13:28
|- - anula   CYTAT(Zbyszek @ 03.07.2007 - 14:28) ...   03.07.2007 - 14:14
|- - starr   Swietnie, temat ciekawie sie rozwinal:) Czytalisci...   03.07.2007 - 18:13
- - kornii   Przyłączam się... ja osobiście wierzę że jes...   03.07.2007 - 12:58
- - Ketrab   Tak starr masz racje , jest to tylko kreowanie sie...   03.07.2007 - 17:48
- - Artur_flyer   Przeczytałem wszystkie części "Rozmów z B...   03.07.2007 - 23:14
- - Zbyszek   Odnosze wrazenie ,ze brak wam troche odwagi i pewn...   04.07.2007 - 08:12
- - Ketrab   CYTAT(Zbyszek @ 04.07.2007 - 09:12) ...   04.07.2007 - 08:30
- - Zbyszek   Hej Napisz lepiej artykul jak polaczyc hormony z c...   04.07.2007 - 08:48
- - Ketrab   CYTAT(Zbyszek @ 04.07.2007 - 09:48) ...   04.07.2007 - 09:11
- - Zbyszek   Ciesze sie bracie ,ze cie zadowolilem moim postem....   04.07.2007 - 09:31
20 Stron V   1 2 3 > » 


Go to the top of the page
Start new topic