nie ma potrzeby sobie tego wizualizować ( zresztą one się tak szybko kręcą, że to chyba nie możliwe:) ).
trzeba sobie uświadomić, że nie jesteśmy czymś stałym, tylko zbiorem małych kropeczek, które stale krążą i wibrują, a między nimi jest próżnia. Postrzeganie siebie w ten sposób pozwala czuć te wirujące atomy. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale to dość przyjemne:)
Być może takie postrzeganie ułatwia czucie wibracji przed obee. Ot takie ćwiczonko.
Co do próżni i materii. Koleś na tym filmie "Przekroczyć horyzont zdarzeń" wyjaśnia, że nie ma czarnej energii i materii i że naukowcy wymyślili ją, żeby się im równanie zgadzało. tzn ilość materii obliczonej matematycznie i tej którą są w stanie zaobserwować były różne i wymyślili czarną materię:) Facet to fajnie tłumaczy.
Koleszka za swoje opublikowane prace i teorie dostał jakąś prestiżową nagrodę naukową.
http://www.youtube.com/watch?v=WL7jsZI_d9M...feature=relatedkoleś ma pozytywnego świra:) według mnie warto obejrzeć ten wykład do końca, ponieważ sporo rozjaśnia kwestie budowy wszechświata. mówi też o innych ciekawych sprawach.