|
|
03.07.2007 - 23:18
Post
#1
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wróciłem zmęczony do domu ok. godziny 21. Pomyślałem, że szybko się położę spać bo już padałem na ryj po całym dniu. Wykąpałem się, coś zjadłem, chwile posiedziałem przy kompie i położyłem się spać o 23...
No, ale czas mijał, ja się przekręcałem z boku na bok, patrzę, a tu już po pierwszej. No to niewiele myśląc pomyślałem, że spróbuję OOBE, w sumie nie mam nic do stracenia skoro i tak nie mogę zasnąć. Położyłem się na baczność; nogi proste, ręce wzdłuż ciała. Zacząłem rozluźniać mięśnie. Nie potrzebowałem dużo czasu by poczuć, że ręce robią się ciężkie. Ciało się paraliżowało, a ja się skupiałem na tym by nie zasnąć, "wpatrywałem" się w wyobrażony punkt nad czołem, ruszałem gałkami ocznymi by nie zasnąć. Nagle zacząłem słyszeć wyraźny dźwięk, taki wibrujący dźwięk o stałej częstotliwości. Trwał on kilka minut. Na zewnątrz padał deszcz i raz słyszałem normalnie uderzające krople a raz ciszej, tak jakby mi ktoś włożył torbę na głowę, jakiś tłumik. Kręciło mi się w głowie jak bym był pijany. Potem przed oczami migały mi jasne plamy, latały na wszystkie strony. Minęło już w sumie ok 35 minut kiedy zdałem sobie sprawę, że już w ogóle nie czuję ciała. Gdy sobie to uświadomiłem poczułem jak się podniosłem nad łóżko i poczułem tak jakbym spadał. Pomyślałem sobie: "Jest, może w końcu się uda! Nareszcie". Nagle zaczęło mi bić serce, tak mocno mi jeszcze w życiu nie biło, miałem chyba ze 200 uderzeń na minutę, uderzało tak mocno o klatkę, że myślałem, że zaraz wypadnie - to chyba po prostu emocje ;) Uspokoiłem się trochę i trwałem w błogim stanie "wiszenia" nad łóżkiem. Postanowiłem wypróbować sposób z liną, ale za nic nie mogłem podnieść astralnych dłoni w wyobraźni. Zrobiło mi się sucho w gardle i powoli zacząłem czuć z powrotem ciało. W końcu wszystko ustało, a ja leżałem jeszcze kilka godzin nie mogąc zasnąć, ale już nie miałem siły próbować kolejnego OOBE, ale może dziś się uda przejść "tam". Tym razem już nie czułem lęku i chciałem "iść na całość" - niestety nie udało się. Jak mogę się jeszcze mocniej skupić by podnieść astralne ręce? Pozdrawiam, j. |
|
|
|
![]() |
04.07.2007 - 02:52
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czułeś szybkie bicie serca... mi też się to zdarzyło, ale to nie serce tak bije
Czasem próbie wyjścia towarzyszy zwiększona aktywność czakr. W twoim przypadku to była czakra serca, to nie serce tak biło. Na początku też myślałem że serce mi wyskoczy ale przyłożyłem rękę do klatki piersiowej i zauważyłem że serce biło wolniejszym rytmem niż to odczuwałem. Zwiększona aktywność czakr z początku utrudnia wyjście ale z czasem da się przyzwyczaić. Przy zwiększonej aktywności czakry w krtani czuje się duszenie i może się przyśpieszyć oddech (może to czasem doprowadzić do hiperwentylacji) Przy zwiększonej aktywności czakry serca (znajduje się mniej więcej na środku klatki piersiowej) czuje się przyśpieszone bicie serca ale jak już pisałem to nie serce tak bije ,chociaż jest to prawie identyczne uczucie. Nie będę opisywał odczuć związanych z zwiększonymi aktywnościami reszty czakr bo nie pamiętam... |
|
|
|
Janekk Już Prawie... 03.07.2007 - 23:18
Karakan Niektóre osoby twierdzą, że kiedy jesteśmy zm�... 08.07.2007 - 15:25
Janekk Powinienem chyba założyć swój notatnik i pewni... 10.07.2007 - 01:56![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |