|
|
04.03.2011 - 00:20
Post
#1
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witajcie!
Możecie mnie zrównać z ziemią za tego posta, no ale forum służy wymianie i konfrontacji opinii. Ok. 1,5 roku temu byłam zagorzałą "adeptką" OOBE i codzienną czytelniczką tego forum. Byłam, bo porzuciłam zupełnie te zainteresowania, albo raczej odcięłam się od nich na tyle, na ile to możliwe. Robert Monroe przestrzega w jednej ze swoich książek, żeby przemyśleć poważnie swoje zaangażowanie w OOBE, przyrównując to do kotary, której nie można już zaciągnąć, kiedy zdecydujemy się na jej rozsunięcie. Dzisiaj żałuję swojej decyzji i wam również polecam chwilę refleksji w tym temacie, ażeby uchronić się od tego, czego już później się nie pozbędziecie. Co złego OOBE wprowadziło w moje życie? Strach. Już samo czytanie o tym zjawisku może być przerażające (byty wysysające energię z naszych ciał astralnych itp. itd.), a co dopiero tego doświadczanie. Nie byłam recydywistką w sprawach opuszczania ciała, ale zaliczyłam kilka pomniejszych wyjść, z każdym kolejnym razem coraz bardziej obawiając się tego kolejnego. Przez okres roku mojej działalności, połowę tego czasu nocami dręczyły mnie okropne, obrzydliwe, smutne, przerażające sny. Zaczęłam obawiać się zasypiania, ponieważ śniłam co noc. W snach cierpiałam, byłam prześladowana, kaleczona, opuszczana, poniżana i zabijana. Koszmary cechowała logiczność, negatywność, realizm, a czasem i powtarzalność lub kontynuacja. Wcześniej nie miałam problemów w tej kwestii - powiem szczerze, że rzadko cokolwiek mi się śniło, także fakt, iż każdej nocy przeżywam jakąś "historię", zaczynał mnie z czasem niepokoić. Stałam się również bardziej lękliwa w życiu realnym, szczególnie wieczorami, unikając ciemności i często śpiąc przy zapalonej lampce. Zaczęłam zwracać uwagę na takie rzeczy, jak gasnące lampy uliczne itp. "Dość" powiedziałam sobie, kiedy zaliczyłam wyjątkowo paskudny paraliż przysenny, który sprawił, że czułam się jak w piekle. Odcięłam się od tych kwestii, od wszelkich prób, relacji i lektur, zmieniłam swoje poglądy oraz zainteresowania. Wciąż miewam problemy z koszmarami, ale zdarzają mi się znacznie rzadziej, chociaż nadal wywierają na mnie ogromne wrażenie. W każdym bądź razie lęki pozostały i chociaż nieco bledsze, zapewne już zawsze będą mi towarzyszyły. Stawiam tutaj pytanie - po co tak właściwie jest nam potrzebne OOBE? Nasze życie i nasz czas istnieje tutaj, w tym świecie i to tym powinniśmy się interesować. Wychodzenie z ciała jest trochę jak podglądanie prezentów gwiazdkowych - kiedy wiesz, co przypadnie ci udziałem, święta nie będą już takie same. Bądźmy ludźmi, ciałami astralnymi możemy być zawsze po śmierci. |
|
|
|
![]() |
04.03.2011 - 16:32
Post
#2
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Skłaniałbym się przede wszystkim do słów Astral%Dreamera: "nie można być ani za bardzo tam ani za bardzo tu.. poprostu obalić wszelkie schematy i żyć tak jak nam się podoba bez krzywdy bliźnim". Zgadzam się z tym w pełni. A co do problemu autorki posta to odniose się do tego zdania bo wydaje mi się kluczowe:
"od początku zainteresowania się OOBE miałam poczucie, że to NIE jest dobre. Oczywiście brnęłam, bo tak jak ty byłam tym zafascynowana, jednak poczucie, że "coś jest nie tak" mnie nie opuszczało." Niestety wszyscy jesteśmy więźniami naszej podświadomości. Jeśli coś się w niej trwale zapisze to nasze wnętrze będzie zawsze reagowało w sposób zgodny z zapisanymi w nim obawami i lękami, bez względu czy tego chcemy czy nie. Tak jak zauważyli przedmówcy to sposób w jaki reagujemy na doświadczenia poza ciałem zawsze jest kwestią indywidualną i zależną od zakorzenionych w nas przekonań. Każdy ma jakieś predyspozycje. Niemniej jednak mamy na nie wpływ, zależy to tylko od naszych chęci. Rozumiem że Bazyliszek już może na takie nie mieć ochoty przez wzgląd na to przez co przeszła, i jest to jak najbardziej zrozumiałe, ale trzeba pamiętać, że zanim dojdzie do tak przykrych przeżyć można wcześniej temu zapobiec. Nie podam tu złotej i trafnej rady jak to zrobić, każdy musi zastanowić się co wywołuje ten lęk, czy wpojone przez kościół obawy przed demonami, czy nadmierny lęk przed istotami wysysającymi energię, czy też coś zupełnie innego. Kwestia indywidualna. To wszystko są bariery które nieświadomie budujemy przed sobą my sami. I tak jak je zbudowaliśmy mamy też władze by je zniszczyć. Pozdrawiam wszystkich :) |
|
|
|
Bazyliszek Po Co? 04.03.2011 - 00:20
danEG Ciesze się że wszystko sie unormowało , moje zd... 04.03.2011 - 02:01
Bilu "Stawiam tutaj pytanie - po co tak właściwi... 04.03.2011 - 08:47
Astral%Dreamer hmm.. zgadzam się po części z danEG, ale to jes... 04.03.2011 - 09:10
Zielarz Gajowy Z oobe pewnie jak z każdą inną fazą. Jednym po... 04.03.2011 - 09:46
mruku miałem raz sen, czarny, panował strach, goniła ... 04.03.2011 - 09:50
Bazyliszek Pozowlę sobie po kolei odpisać na posty:
1. dan... 04.03.2011 - 10:54
Bilu "Ale w naszym współczesnym świecie masz wi... 04.03.2011 - 11:36
mruku Bazyliszku....w notatniku opisując ten traumatycz... 04.03.2011 - 12:26
andrzej93 ja zainteresowałem się oobe bo miałem koszmary ... 04.03.2011 - 11:52
janusz8 Oglądałem kiedyś taki program naukowy, gdzie na... 04.03.2011 - 14:25
santisteban Tak samo było z Florindą , a i moja mama miała ... 04.03.2011 - 15:13
Angello Moja historia jest podobna do Twojej tylko opowiad... 04.03.2011 - 15:33
Majster Widzisz w życiu każdego obenauty przychodzi mome... 04.03.2011 - 18:30
Freddy K Każdy, kto pragnie doświadczać tego nadzwyczajn... 04.03.2011 - 18:49
Bilu Freddy, dlaczego uważasz że nie jest dla wszystk... 04.03.2011 - 18:53
Rasta Reggae Man Ja dodam tylko tyle , widocznie masz za słaby cha... 04.03.2011 - 19:13
Freddy K CYTAT(Bilu @ 05.03.2011 - 05:53) Fre... 04.03.2011 - 19:25
pablo264 CYTAT(Bazyliszek @ 04.03.2011 - 00:2... 04.03.2011 - 19:38![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |