Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Doznania, Sen
krzychu.dd
post 12.03.2011 - 13:00
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 136
Dołączył: 12.03.2011
Nr użytkownika: 8380




A więc witam wszystkich. Na początek powiem tylko że mam 16 lat i OOBE interesuję się jakiś niecały rok. Przez ten czas wyszedłem (można powiedzieć niechcący) raz. Nie wiem czy to dobry dział, jeśli jest jakiś właściwszy proszę o przeniesienie :).
Opiszę moje pierwsze wyjście, które miało miejsce jakiś czas temu. Jak co dziennie medytuję sobie, leżąc, starając się wyciszyć umysł. Tamtego dnia przysnąłem podczas medytacji... Odzyskałem po jakimś czasie świadomość. Poczułem że moja świadomość kurczy się do punktu na środku klatki piersiowej, na czakrze serca. Wtedy nie byłem zaznajomiony jeszcze z czakrami czy jakimikolwiek tego typu rzeczami. W miarę kurczenia świadomości a co za tym idzie tracenia kontroli nad ciałem pojawił się szum, pisk, falowanie i ostatecznie paraliż. Podczas niego oczywiście musiała się pojawić wizualizacja demona, żeby utrudnić. Emanowało z niego okropne zło, dosłownie odczucie zła, tak realne jak dotyk czy słuch w świecie materialnym. Na marginesie powiem tylko że chciał dotknąć mojej głowy lecz coś go zatrzymywało, był pewien opór. Przezwyciężyłem strach i zacząłem wychodzić. Czułem się przyklejony do ciała fizycznego, podobnie tak jak to opisywał Monroe, z małą różnicą, opór pojawił się tylko w tym punkcie na środku klatki piersiowej a nie na całym ciele, jak to nieraz zdarza mi się przeczytać na forach. W końcu wyleciałem, strach ustał, zupełnie o nim zapomniałem. Potem chodziłem sobie po domu, ogólnie rzecz biorąc nic ciekawego. Gdy cofnęło mnie do ciała przypomniałem sobie o strachu, został w moim mózgu. Uspokoiłem się i poszedłem spać.
Zdarza się mi pewna rzecz najczęściej gdy jestem dość zmęczony. Kładę się załóżmy o 12 w nocy. Układam się wygodnie, zamykam oczy i w tym samym momencie pojawiają się głosy w głowie. Słychać je co kilka sekund, czasem pojawiają się dwa lub kilka na raz. Są to zupełnie przypadkowe słowa, czy też zdania jakie mogły by być użyte podczas dnia codziennego np. "kup chleb", "jajka", "jadę autem", "chcę kotka" itp. itd. Doszedłem do wniosku, że mózg mógłby powtarzać to co słyszałem kilka dni temu czy tego samego dnia, ale tego nie może robić ze względu na to, że takowych nie słyszałem. Najlogiczniejsze zdanie jakie się pojawiło to "Ty i Ja, jednym jesteśmy". Mam takie odczucie w środku że to nie są moje myśli. Dlaczego? A no dlatego, że nie da się ich wyciszyć, tak jak to robię podczas medytacji. Wyciszę jedną, pojawia się chwila spokoju, lecz wtrąca się następna, bez powodu, od tak sobie przychodzi. Wyciszanie umysłu w miarę mam opanowane więc normalnie dało by się to wyłączyć, ale się nie da za nic. Pytanie brzmi, co to jest, czy ktoś coś podobnego miał?
Od kiedy to mam trzy razy w ciągu 5 ostatnich dni miałem takie jakby niedokończone odłączenie od ciała. A więc kładę się na łóżku, staram się delikatnie utrzymywać świadomość. Po pewnym czasie tracę ją i odzyskuje po pewnym czasie. Dzieje się to za sprawą pisku i szumu identycznego jak przy pierwszym OOBE. Tak jak wtedy czuje że świadomość zaczyna się kurczyć do czakry serca, robię się taki malutki, szum narasta, pojawia się dźwięk pulsowania. Teraz powinien pojawić się paraliż i wyjście z ciała a najnormalniej cofa mnie do normalnego stanu, trwa to może z minutę. Wszystko ucicha. Czemu nie mam paraliżu choć powinien być. Zaznaczam, że kładę się normalnie spać bez żadnych metod 4+1 czy czegokolwiek innego z tego rodzaju.
Idąc dalej, napiszę o dwóch przypadkach jakie się zdarzyły ostatnio. Parę dni temu około pierwszej w nocy, grałem sobie na kompie. W pewnym momencie pojawiło się uczucie coś jak panicznego lęku, przeświadczenia, że coś się zaraz bardzo złego wydarzy.To uczucie było także bardzo realne jak np. dotyk. Było to uczucie bardzo podobne do tego które towarzyszyło mi podczas paraliżu. Po chwili to ustąpiło. Nic złego się nie stało, nie wiem skąd się to uczucie wzięło. Zauważyłem, że pies sąsiada zaczął
wtedy szczekać i przestał w tym samym momencie jak to uczucie mnie opuściło. Powtórzyło się to parę dni później. Nie wiem czy ma to jakiś związek ale, ostatnio miało miejsce tsunami na wybrzeżu Japonii, a ostatnimi czasy Japonią się interesuję, ich kulturą, językiem itd. Można powiedzieć, że jest jakaś więź, może powiązania z poprzedniego wcielenia, kto wie :).
Przeczytałem kiedyś na tym forum temat, bodajże na wakacjach. Pewien forumowicz pisał o tym, że miał bardzo realny sen. Pisał o tym, że siedział w jakimś pomieszczeniu, było tam dużo ludzi. Znajdowała się też tam pewna dziewczyna, jak ją wtedy określił, podobna do jego koleżanki. Coś mówiła lecz nie wiedział co. Po śnie czuł cholerną tęsknotę do niej. Po co to mówię? Dlatego, że parę dni wcześniej zanim tamten temat powstał miałem ten sam sen. Zgodność była przerażająca. Dokładnie to samo czułem.
Opiszę troszkę bardziej szczegółowo:
Znajduję się w pustce jaka ma miejsce pomiędzy snami, nie wiem czy to kiedyś ktoś poczuł. Często czuję ją gdy śpię. Mam szczątkową świadomość istnienia, jest tylko nic. Nie ma celu, nie ma powodu by robić cokolwiek.... Zaczyna się pojawiać obraz pomieszczenia, prawdopodobnie prostokątnego. Siedzę wśród ludzi, siedzimy dookoła pokoju, chyba na jakiś ławeczkach. Nie zauważałem szczegółów osób. Nie było to wtedy ważne. W sercu czuję że to jest jakaś ceremonia, na którą czekałem bardzo długo, ma zajść swego rodzaju przemiana, nie wiem jaka. Czuję nutkę ekscytacji. Nagle zauważam młodą dziewczynę, podobną do mojej koleżanki, była naprawdę piękna. Miałem wrażenie, że znam ją bardzo długi czas. Podchodziła kolejno do każdego kto siedział na ławeczkach i całowała go. Każdy czekał cierpliwie na swoją kolej. Ekscytacja rosła, zbliżała się do mnie... W końcu podeszła, uśmiechnęła się, poczułem radość i miłość emanującą z niej. Spytała:
- Jesteś gotowy?
Pojawiło się wątpliwość co odpowiedzieć. Taki lekki brak pewności, czy to już, czy jestem gotowy na to "coś" na co czekałem. Odpowiedziałem "Tak, jestem". W tym samym momencie dziewczyna zbliżyła się i pocałowała mnie. Obraz znikł na chwilę, pojawiły się "takie jakby mroczki. Czułem jak by płynął przeze mnie silny prąd, lecz nie było bólu. To było piękne, przepełnione miłością uczucie. Coś jak połączenie. Otrzymałem coś w rodzaju energii. Nie trwało do długo. Gdy po chwili wróciłem do siebie zapytała "Wszystko dobrze?". Odpowiedziałem tak. Na koniec uśmiechnęła się i poszła dalej w prawo do kolejnej osoby. W tym momencie sen się urwał i wróciłem do ciała fizycznego.
Zacząłem płakać, to było zbyt silne, zbyt piękne. Ogarnęła mnie tęsknota do tego świata, doskonałego świata, pełnego miłości, do tej dziewczyny. Zrozumiałem wtedy co znaczy że nasz świat jest tylko lichym cieniem prawdziwego życia.

To zdarzenie odmieniło mnie. Zacząłem dostrzegać piękno świata wszędzie, Zdałem sobie sprawę, że nasza matka Ziemia może być też takim rajem, lecz nasze Ego, żądza władzy, pieniędzy, zatwardziałość serca i ignorancja na wewnętrzny głos wołający "Nawróć się!" nie pozwala nam żyć w raju. Szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, jak powstał świat, czemu to tak działa, pchamy się wszędzie z naszą umiejętnością analitycznego myślenia, zamiast to pokochać za to jakim jest, bez zgłębiania zasad czegokolwiek. Można to porównać do tego co czujemy do prawdziwego przyjaciela. Kochamy go za to jakim jest, nie próbujemy go zmienić, nie kroimy go i nie patrzymy jak na królika doświadczalnego, nie staramy się go wykorzystać. Dlaczego tak nie zrobić ze światem, z naszą Ziemią. Teraz rozumiem sens akceptacji wszystkiego, ponieważ to jedyna droga do szczęścia...

Teraz odnośnie czakr.
Przed tym jak wyszedłem z ciała, podczas medytacji czułem, że w okolicach czakry splotu słonecznego czuję, jakby ktoś mnie tam uderzał i to mocno, dosłownie aż się zginałem, całe plecy się napinały. Czytałem, że to oznaka, iż czakra splotu słonecznego jest aktywna. Co dziwne, po pewnym czasie(ok. 2 tyg.) zjawisko to znikło. Czemu?
Co do tego tematu mam coś do powiedzenia: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=5855. Chodzi o "...4 tą sercową też można wbić kołek młotkiem dużym i za uderzeniem czuje się miejsce tej czakry po czym odsuwa się kości...". Jak raz tak zrobiłem z tym kołkiem i młotkiem to poczułem okropne gorąco w tym punkcie. Od tej pory cały czas czuje czakrę serca, nawet podczas zwykłego dnia. Czemu się tak dzieje? Czytałem, że otwarcie czakry serca prowadzi do umiejętności uzdrawiania, a ja nic takiego nie mam. Więc czemu poczułem to gorąco?
Ostatnio podczas medytacji zauważyłem, że gdy staram się otworzyć czakrę gardła pojawia się ta słynna "kula w gardle" świadcząca o blokadach nałożonych na tą czakrę. Może ktoś podpowiedzieć jak tą czakrę odblokować?
Od kiedy sięgam pamięcią to zawsze gdy pomyślałem o punkcie między oczami, zaczynałem czuć takie fajne muskanie jak by ktoś dotykał czoła palcem. Bawiłem się tak nieraz jak byłem mały. Jakieś 1,5 roku temu dowiedziałem się zagadnieniu czakr. Zorientowałem się wtedy, że to co czułem do tej pory to była czakra trzeciego oka. W zasadzie pracę z czakrami, podczas medytacji rozpocząłem jakieś 3 miesiące temu, ale dopiero ostatnio, podczas energetyzowania i skupianiu się na tej czakrze zacząłem odczuwać silny "prąd", łaskotanie, nie wiem jak to nazwać. Podczas zwykłego dnia coraz częściej i silniej odczuwam tą czakrę. Czy o przesłanka że niedługo się otworzy całkowicie?
Zainteresowanych tematem, posiadających wiedzę na temat czakr proszę o pomoc :).

Trochę się przeciągnęło ale dostałem weny :).

Pozdrawiam.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
krzychu.dd
post 14.03.2011 - 16:42
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 136
Dołączył: 12.03.2011
Nr użytkownika: 8380




Wiem, że szukam dziury w całym, ale odpowiedź "bo ciało fizyczne musi spać" mnie nie satysfakcjonuje. Być może przez te zabawy nie wyjdę nigdy bo mogę to robić źle. Chcę po prostu zbadać to od początku, czemu tak się dzieje, w jaki sposób do tego dochodzi, że oddzielamy się od ciała i skąd się biorą zjawiska które zauważam a inni nie. Nie chcę na gotowca łykać wszystkiego (może to i głupie i bezsensowne takie odkrywanie na nowo to co zostało odkryte), bo coś przeczytałem. Nawet jeśli jest to w 100% sprawdzone, to i tak na pewno jest szybszy i łatwiejszy, przynajmniej ja w to wierzę. Bo jak wytłumaczyć przypadkowe wyjścia z ciała podczas normalnego, codziennego funkcjonowania, a takie się zdarzają. Rzadko bo rzadko ale są. Może podważam tym waszą wiedzę tak twierdząc, trudno.
Cya
Profile CardPM
+Quote Post

Posty w temacie
- krzychu.dd   Doznania, Sen   12.03.2011 - 13:00
- - Koko1718   Dla mnie jest w Tobie coś wyjątkowego..chciałab...   12.03.2011 - 13:36
- - pablo264   Nie no kurde kolejny człowiek który mnie zmotywo...   12.03.2011 - 13:36
- - Koko1718   Pablo wydaje mi sie,ze to właśnie medytacja jest...   12.03.2011 - 13:45
- - masa   Żeś sie rozpisał ale milo się czytało:) Te g�...   12.03.2011 - 17:23
- - krzychu.dd   Pablo, co rozumiesz pod tym, że nie masz warunkó...   12.03.2011 - 17:28
- - masa   O skubańcu wiec nie szukałeś pomocy a karmiłe�...   12.03.2011 - 17:43
- - krzychu.dd   Kto, co, gdzie? Ja szukam pomocy, naprawdę. Gdzie...   12.03.2011 - 17:51
- - masa   "Cała twarz się deformowała dziwnie. Raz u...   12.03.2011 - 18:05
- - krzychu.dd   Nic więcej ciekawego nie widziałem, tylko przez ...   12.03.2011 - 18:12
- - masa   Czekaj pójdę zobaczyć;), żeś się uczepił te...   12.03.2011 - 18:20
- - krzychu.dd   Poszedłem drugi raz i nic nowego nie widziałem c...   12.03.2011 - 18:37
- - masa   Zapomniałem ci powiedzieć żebyś nie myślał:)...   12.03.2011 - 18:48
- - krzychu.dd   Niech ktoś powie co to może oznaczać. Mam tak...   13.03.2011 - 10:30
|- - Anczej   To co piszę jest oczywiście czystą teorią, ale...   13.03.2011 - 12:52
- - masa   Łatwiej czuć inne "stany świadomości...   13.03.2011 - 15:45
- - Dzyeson   krzychu , ja cie lubię   13.03.2011 - 18:38
- - krzychu.dd   Jestem na forum od wczoraj a już mnie lubią. Mi�...   13.03.2011 - 20:05
- - masa   Krzychu żeby wyjść ciało fizyczne musi usnąć...   13.03.2011 - 20:44
2 Stron V   1 2 >


Go to the top of the page
Start new topic