|
Witam, jestem nowy na tym forum ale w sumie nie szkodzi. Chciałem opisac kilka sytuacji. Nie zajmowałem się nigdy obe.
"Czasem podczas spania miałem wrażenie że po ciele zaczyna mi biegac delikatny prąd a ja wypływam do góry w ciemnośc, (intuicyjnie czułem pułap) na wysokości dachu miałem wrażenie że coś mnie łapie i ściąga w dół na początku się bałem i chciałem obudzic i budziłem. Później gdy już panowałem nad strachem na wysokości gruntu samo mnie odrzucało i się budziłem nawet jak nie chciałem...
...czasami miałem wrażenie wypadania z ciała w ciemnośc na dół ale to w sumie nic takiego do tego do czego zmierzam...
...leżąc i śpiac na brzuchu nagle poczułem uderzenie w plecy jakby ktoś mnie złapał, (w momencie uderzenia uzyskałem świadomośc jakbym już nie spał) poczułem mocne szarpnęcie i wylądowałem na podłodze pod oknem, otworzyłem oczy jasna rzecz leżałem na łózku dalej...
...śpiac w pracy (wiem, ale jaka dola taka rola ;]) nagle usłyszałem wycie (jakby wilka) uzyskałęm świadomosc we śnie , wokół była ciemnośc ale czułem kogoś obecność, wypowiedziałęm w myślach kilka słów (pomine jakich) i poczułem jak coś chwyta mie za nogi i mocno zakręciło mną jak wskazówką w zegarze, otworzyłem oczy leżałem tam gdzie zasnołem...
...często ze snu przenosze sie jak wezwany w ciemnośc gdzie ktoś lub coś łapie mnie, wyraźnie mówi do mnie, zdania całe. Są to wyraźne słowa jak rozmowa w realu. I to co mi powiedziane dzieje się później w życiu realnym...
Nie towarzyszą temu żadne fajerwerki wibracje, zawsze przechodze tam ze snu całkiem spokojnie...
Są też i inne rzeczy które dziejąsie już tu w realu ale to póki co pominę ...
|