|
I będę się czepiać, bo odpowiedzi się nie doczekałam. Jako że siedzę w okultyzmie troszkę dłużej niż dwa lata, to troszkę się na tym znam. Owszem,techniki ochronne stosuje się w magii w przypadku np Inwokacji czy ewokacji. Tarcze też czasem się przydają. Ale to jak mam rozumieć?? "Ma to na celu zabezpieczenie przed przenoszeniem tam i z powrotem niepozadanych "wibracji" lub pasozytow energetycznych czyli tkzw. Larw Astralnych i innego tego typu "brudu"." No przecież to się kupy nie trzyma. Jak mnie złapie larwa w astralu, i się nie "oczyszczę" to przywlekę ją do śf jako nowe zwierzątko?
Jak wychodzę, a zdarza mi się to regularnie od bardzo, bardzo dawna- nie stosuję nic co miało by mnie chronić, oczyszczać itp. przed czy po wyjściu. Bo po pierwsze- od czegoś mamy opiekuna, HGA czy jak go tam zwał który za zadanie ma się nami opiekować. Po drugie- Najlepiej uczyć się na błędach, więc zamiast przed larwami uciekać można bardzo łatwo nauczyć się je zwalczać, tudzież omijać. Po trzecie- Jeśli ktoś wpakuje się w poważne tarapaty w astralu ( w co szczerze wątpię, bo wbrew temu co twierdzi krk diabeł nie czyha w każdym miejscu) to żadna tarcza mu nie pomoże. I jeszcze jedno. Nie ma czegoś takiego jak biała i czarna magia. To fikcyjny podział.
|