CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51)

I będę się czepiać, bo odpowiedzi się nie doczekałam.
Jako że siedzę w okultyzmie troszkę dłużej niż dwa lata, to troszkę się na tym znam.
Owszem,techniki ochronne stosuje się w magii w przypadku np Inwokacji czy ewokacji. Tarcze też czasem się przydają.
Ale to jak mam rozumieć??
"Ma to na celu zabezpieczenie przed przenoszeniem tam i z powrotem niepozadanych "wibracji" lub pasozytow energetycznych czyli tkzw. Larw Astralnych i innego tego typu "brudu"."
No przecież to się kupy nie trzyma. Jak mnie złapie larwa w astralu, i się nie "oczyszczę" to przywlekę ją do śf jako nowe zwierzątko?
Z tego co mi wiadomo wszelake byty w poza moga mieć wpływ na nasz byt. Nie objawią się nam one w ŚF ale skutki ichniej działaności ponoć mogą się na nas odbić. Szczerze mówiąc sam nie wiem co o tym sądzić.
CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51)

Jak wychodzę, a zdarza mi się to regularnie od bardzo, bardzo dawna- nie stosuję nic co miało by mnie chronić, oczyszczać itp. przed czy po wyjściu.
Bo po pierwsze- od czegoś mamy opiekuna, HGA czy jak go tam zwał który za zadanie ma się nami opiekować.
Po drugie- Najlepiej uczyć się na błędach, więc zamiast przed larwami uciekać można bardzo łatwo nauczyć się je zwalczać, tudzież omijać.
Po trzecie- Jeśli ktoś wpakuje się w poważne tarapaty w astralu ( w co szczerze wątpię, bo wbrew temu co twierdzi krk diabeł nie czyha w każdym miejscu) to żadna tarcza mu nie pomoże.
Nie wiem w jakie możnaby się wpakować tarapaty w poza, natomiast uważam że "tarcza" poza pełnieniem funkcji swego rodzaju izolatora, daje nam wymierny i odczuwalny w ŚF efekt dobrego samopoczucia, przynajmniej tak jest w moim przypadku. Jak już wspomniałem, nie są to praktyki niezbędne, ale skoro mają jakiś pozytywny oddzwięk to chyba warto popróbować.
CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51)

I jeszcze jedno.
Nie ma czegoś takiego jak biała i czarna magia. To fikcyjny podział.
Alleluja!!