Uważam że trzeba patrzeć na istote która był Jezus a nie na religie która została doczepiona do jego postaci przez ludzi którzy widzieli pieniadze i władze bądź po prostu nie rozumieli go. Fajnie jest to opisane w ksiażce pod tytułem "Starożytna Wiedza Kahunów" tam jest nauka Jezusa w bardzo praktycznej formie opisane są między innymi ćwiczenia jak nawiązać kontakt ze swoim WYZSZYM JA, o których Jezus często wspominał jako o modlitwie. MTJ- moja totalna jaźń, wg nich świadomość Chrystusowa. Ciekawa teza to również to iż wiele było ludzi oświeconych, dojrzałych duchowo ale tylko Jezus jest osoba która zawiera w sobie wszystkie te aspekty, każda dusza na Ziemi powinna sie upodabniać właśnie do Niego poprzez "modlitwe" czyli w oryginalnie nawiązywanie kontaktu i obcowanie ze swoim MTJtem pobieranie nauki bezpośrednio od Wyższego JA.
http://www.obemania.pl/index2.php-id=blog.htm#wpis3 Prześwietlenie.