CYTAT(Anczej @ 25.06.2011 - 09:58)

Czytałem "Potęgę mitu", również "Bohater o tysiącu twarzy" tego samego pana.
Ale nie wiem co to ma do tematu, jeśli z tak wspaniałych książek wyciągnąłeś wnioski, że Budda miał "kompleks na punkcie samego siebie" i że żadna religia nie ma sensu to chyba powinieneś wrócić do Pana Kleksa....
Ale dobra piszesz coś takiego :
Campbellowi chodzi o to, że był mity, które są kontynuowana w popkulturze "Matrix", "Gwiezdne Wojny" ale to nie znaczy że naprawdę jest jakiś matrix, tylko że za mitami kryje się uniwersalna prawda. Generalnie polecam drugą jego książkę którą wymieniłem, bo to już poważne opracowanie a "Potęga Mitu" to wywiad i raczej luźna rozmowa jakkolwiek genialna.
Ad. 1 To, że czytałeś, nie znaczy, ze zrozumiałeś.
Ad. 2 Jeśli Siddartha uważałby się za zdrowego nigdy nie wyruszyłby na poszukiwanie oświecenia, które miało go wyleczyć z iluzji "kompleksu wyobrażenia o sobie samym".
Ad. 3 Mity " nie były", mity są w Twojej nieświadomości i kierują Tobą, kultura uświadamia Ci ich istnienie poprzez symbole i sztukę / np. filmową/
Ad. 4 Pamietaj, że jesteś na forum OBEE, którego uczestnicy doświadczają poszerzonych stanów świadomości, matrix jest faktem
Ad. 5 Religia ma sens tylko w wymiarze ogólnospołecznym - podobnie jak polityka, steruje masami bardzo skutecznie odwołując się do nieświadomych lęków i podstawowych potrzeb jednostki, świadomej jednostce jest zbędna
pazdrawljaju