Witam,
Dziś miałem drugi przypadek snu po którym mi lekko ciary przeszły. Ale od początku.
Zaraz na początku drogi z OOBE(czyli nie tak całkiem dawno - po zaśnięciu przy próbie wyjścia śnił mi się dziwny sen - jak bym był latającą kamerą- obserwatorem. Przyśnił mi się spalony budynek bez okien- dosyć wyraźny obrazek. Później latałem wokół i widziałem jakiś ludzi którzy coś tam robili - jakieś zwykłe rzeczy.
Wstałem rano - kawusia - i włączyłem sobie portal coby poczytać wiadomości - patrze a tu zdjęcie tego samego budynku - spalony:/ był to pożar
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask...ortaz-mini.htmlpięć osób zginęło. Pożar miał miejsce w nocy . A sen miałem jakoś nad ranem.
Normalnie bym machnął ręką - ale dziś drugi taki przypadek.
Znowu zaśnięcie przy próbie wyjścia - i śni mi się szkoła - sen generalnie trochę dziwny bo była jakaś pusta - jakby opuszczona. Ja próbowałem się dostać na dach po jakimś wybuchu.
Wstaję - kawa - portal :
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/piorun-ude...,wiadomosc.html:/
Nie to żebym się tego wystraszył - wręcz nad wyraz spokojnie to przyjmuje.
Ale zastanawiam się czy sobie tego nie wkręciłem.
Miał ktoś może podobne przeżycia?