|
O OBEE dowiedzialam sie ok 2 lat temu.. Nigdy nie odczuwalam potrzeby wiekszego zaglebiania sie, do czasu.. ;(
do czasu gdy zmarł moj chłopak... 5/6 lipiec 2011 nie moglam zasnac a wiedzialam ze musze poniewaz nazajutrz czekal mnie wazny dzien. Nic z tego. Ok 7 dostaje wiadomosc ze MATEUSZ NIE ZYJE.. ;(
dopiero 2/3 dni temu do mnie to dotarlo..
Przeczytalam wiele artykułów, jestem w trakcie czytania ksiazek dotyczacych ZYCIA PO SMIERCI OBEE itp...
Najgorsze jest to ;( ze ok 3 tyg przed jego smiercia poklocilismy sie nastepnie pogodzilismy ale trzymalam dystans... Spytal sie czy go kocham a ja mu nie odpowiedzialam... W glebi duszy bylam troche zla na niego i dlatego tak sie stalo... Teraz bardzo tego zaluje i bardzo mi go brakuje ;((((
Probuje kontaktowac sie z nim, ale na razie bezskutecznie.. Czy ktos doswiadczony w kontakcie ze zmarlymi moglby mi pomoc...? PROSZE..
Tak bardzo chcialabym z nim porozmawiac.
Dodam... Mam takie pudelko z pamiatkami wspolnymi zdjeciami itp... Wczoraj ogladalam te rzeczy.. Wyszlam z pokoju i mam pewnosc ze zamykalam pudelko. Wracam po ok 2h (w domu nikogo nie bylo) pudelko otwarte...
|