|
Właściwie to każda próba wyobrażenia sobie czegoś dokładnie powinna Ci pomóc 3pac. Po prostu nie zrażaj się, kiedy uznasz, że efekty są dalekie od oczekiwań. Makyo mówi, że wizualizacji nie da się nauczyć, ale moim zdaniem to nie jest prawda. Wyobraźnię można ćwiczyć. Jeśli będziesz to robił z uporem i często, to dojdziesz do zaskakujących rezultatów. Z Twojej pierwszej wypowiedzi wynika, że chcesz wyobrażać sobie w sposób płynny i dokładny jakieś większe całości - sceny, fabuły, widzieć jakąś rzeczywistość od razu w szczegółach. Myślę, że to da się zrobić. Ja wiem, że na początku radzi się, żeby osoba która zaczyna ćwiczenia zaczynała od czegoś prostego - jak od wyobrażenia sobie cytryny, jej wyglądu, smaku, zapachu. Jeśli jednak to Cię nudzi, spróbuj wyobrażać sobie poszczególne elementy rzeczywistości, która Cię interesuje, np. poszczególne elementy sceny w książce. Ważna dla wyobraźni jest też świadomość dużej ilości elementów w całości obrazu. Możesz pobawić sie z czymś takim, jak oglądanie obrazów(malarskich) o tematyce jaka Cię interesuje i takich, które po prostu mają dużo szczegółów. Oglądając film, zatrzymuj go co jakiś czas i wyobrażaj sobie scenę po scenie, to wszystko co przed chwilą widziałeś. Wygląd aktorów, ich gesty, to co mówili, to co było za nimi - scenerię, tło, rekwizyty, zdawaj sobie sprawę z kolorów i ich połączeń- z ich rozmieszczenia w przestrzeni danej sceny. To jak długie kawałki filmu będziesz sobie wydzielał i starał się zapamiętać, zależy od Ciebie. Mówię o filmach i obrazach, bo one są jakąś zamkniętą w ramach całością, ale oczywiście dobrym pomysłem jest też wyobrażanie sobie miejsca, w którym właśnie się znajdujesz, byłeś przed chwilą, przypominanie sobie na nowo różnych sytuacji ze swojego życia... I kiedy przypominasz sobie coś - to zwróć uwagę na to, co pamiętasz najbardziej- mówi się, że ludzie są albo wzrokowcami, słuchowcami, ich pamieć opiera się na wrażeniach dotyku, albo na uczuciach itp. Postaraj się zdać sobie sprawę ze swoich mocnych stron i je wykorzystać w zapamiętywaniu i przypominaniu sobie. Możesz najpierw wychodzić od tego, co łatwo zapada Ci w pamięć -np. wiele osób kojarzy wiele rzeczy i sytuacji z zapachami - więc powiedzmy, że przypominasz sobie jakiś zapach i starasz się stworzyć cały obraz wychodząc od tego zapachu... Nie tylko obraz rzeczy ale sytuacji jakie kojarzą Ci się z tym zapachem i na odwrót, przypomnieć sobie zapach dominujący w danej sytuacji jaką sobie przypominasz - i używając jako kotwicy tej pamięci zapachu - stworzyć cały obraz wspomnienia. Staraj się myśleć na początek o pozytywnych rzeczach tylko. Myślę, że dla pamięci i wyobraźni ważna jest świadomość połączeń między rzeczami. Być może w Twojej wyobraźni rzeczy są jednolitą masą, nie wiesz na czym się skupić i za czym podążać, żeby stworzyć cały obraz. Przypomina mi się też jeszcze jedna rzecz - kiedyś czytałam porady jednego polskiego pisarza odnośnie opisów i powiedział on, że dobry opis to taki, który ma na względzie sposób w jaki oko postrzega świat. Niestety w tym momencie nie przypominam sobie jaka jest to kolejność - bo dawno już się tym nie zajmowałam - zdaje mi się, że jest to najpierw ruch, później światło, dalej kształt i na końcu kolor ale nie mam pewności co do tego i mam nadzieję, że ktoś mnie poprawi, jeśli się mylę. Te rzeczy to tylko moje spostrzeżenia, mam nadzieję, że pomogą. P.S nie katuj się przypominaniem sobie rzeczy, których nie lubisz. To zniechęcające, a zniechęcenie jest Twoim wrogiem ;)
|