Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Niesamowite Przeżycia Niedowiarka I Garść Pytań!, Z góry dziękuję za okazane zainteresowanie :)
Zainteresowany
post 19.08.2011 - 14:57
Post #1

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 1
Dołączył: 19.08.2011
Nr użytkownika: 8546




Witajcie :)

Wczorajszego wieczoru naczytałem się opowieści o podróżach astralnych. Zainteresowałem się także Hemi-Sync, podobno zacnie działającą techniką synchronizacji półkul mózgowych, alternatywą dla niesprawdzonych Brainwave Generatora i i-Dosera. Czytałem więc sobie, czytałem, a przed snem posłuchałem "Between Worlds" od Hemi-Sync. Przed samym snem odmierzyłem cztery godziny od aktualnego czasu i nastawiłem sobie budzik postępując zgodnie z zasadami metody 4+1. Powiem szczerze, że był to impuls. Pomyślałem sobie: "a co mi tam, jedną nockę mogę zarwać". Rzadko się nad takimi zabawami zastanawiałem, a do całej idei OOBE podchodziłem dość sceptycznie. Czyżby niesłusznie?

Niemal natychmiast po zaśnięciu zaczęły pojawiać się sny. Nie były to sny świadome, jednak ich ilość i wyrazistość była naprawdę imponująca. Prawdopodobnie zasługa Hemi-Sync. Przespałem tak z dwie, może trzy godzinki, a następnie obudziłem się z uczuciem głodu. Po zjedzeniu bananka położyłem się, powtórzyłem w myślach kilkukrotnie: "chciałbym oderwać się od ciała, choćby na chwilę" i błogo zasnąłem.

Pojawiły się kolejne sny, tematycznie podobnych do poprzednich. Następnie ogarnęła mnie wielka pustka po której nastąpiło fascynujące, dla mnie, zdarzenie. Ocknąłem się dosłownie na ułamki sekund, zmieniłem ułożenie ciała. Dłonie położyłem na klatce piersiowej, lewą nogę zgiąłem w kolanie, drugą założyłem na pierwszą. Następnie wyobrażałem sobie lub śniłem ( nie byłem w stanie tego zweryfikować ) o wspomnianych wyżej dłoniach i klatce. Mało tego, widziałem wszystkie kości w moich dłoniach, coś jak zdjęcie rentgenowskie.
Skupiłem się na tym, po czym obudziły mnie POTĘŻNE wibracje. A raczej rozbudziły moją świadomość, bo prawdopodobnie moje ciało było sparaliżowane.

Odczuwałem delikatne mrowienie w nogach, dość wyczuwalne wibracje w klatce i potężne, naprawdę potężne, przepływające od ucha do ucha wibracje w czaszce. Uczucie, jakby ktoś was raził prądem. Mało tego, ze czułem, słyszałem te wibracje! Ból był, lecz niewielki.

Przyznam szczerze, że kompletnie zgłupiałem. W jednej chwili w mojej głowie pojawiły się dziesiątki myśli: "Niemożliwe, to faktycznie działa!", "Co teraz, co teraz?", "Co mnie czeka?", "Czy to bezpieczne?", "Jak się tego pozbyć?". Mimo tego, że nie dawały mi one spokoju, skupiłem się na ułamki sekund na wibracjach. I wtedy zacząłem coś czuć. Wydawało mi się, że ktoś podnosi mnie lub wypycha z własnego ciała, z łóżka. Zaczęło się od klatki piersiowej. Odniosłem wrażenie, że wystaje ona ponad moje ciało. Następnie przeszło na ramiona, one również zaczęły się unosić (?).

Pomyślałem sobie "to jest to!", po czym skupiłem się na uczuciu wypychania klatki piersiowej. Wibracje zaczęły wzrastać, stały się jeszcze bardziej uciążliwe i nieprzyjemne, a mnie prawdopodobnie ogarnęła panika.

Zerwałem się z łóżka z potem na czole. Byłem przerażony i zszokowany, a jednocześnie cholernie zły na siebie, że nie byłem w stanie tego kontynuować. Ciekawość została pokonana przez moje słabości.

Zastanawiałem się nad tym przez kilka minut, próbowałem to powtórzyć, ale bezskutecznie. Im bardziej próbowałem doprowadzić do wzbudzenia tego zjawiska, tym bardziej się rozbudzałem. Po kilkudziesięciu minutach dałem za wygraną i zwyczajnie zasnąłem. Znowu pojawiły się intensywne sny, ale co mi po snach?

Moi drodzy. Przeszukałem Internet w poszukiwaniu informacji, jednak zdania oobenautów często są podzielone, sprzeczne lub też całkowicie irracjonalne. Jestem straszliwie zabieganym człowiekiem, więc nie mam zbyt wiele czasu, żeby czytać i poszukiwać tak długo, jak wczoraj. Liczę na to, że odpowiecie na pytania laika i okażecie mi wyrozumiałość ( w końcu po coś wydałem te 3,66 na smsa ;) ).

1. Wibracje to zapowiedź opuszczenia ciała, zapowiedź świadomego snu? A może też nie mogą być traktowany jako pewnego rodzaju substytut i jest to zwykła, conocna reakcja organizmu?
2. Ile jest prawdy w samym OOBE? Jest to forma paraliżu sennego połączonego z częściowym odzyskaniem świadomości czy też faktyczne, duchowe i jedyne w swoim rodzaju przeżycie przebiegające poza ciałem fizycznym?
2. W jaki sposób uzyskałem wibracje? Pojawiły się spontanicznie, więc mam pewne obawy, że nie będę w stanie powtórzyć tego zjawiska. Prawda, całą wczorajszą uwagę poświęciłem zjawisku podróży astralnych, ale...
3. Pojawiły się wibracje. Ok, co dalej? Czy w momencie ich pojawienia się powinienem się skupić na próbie opuszczenia ciała, na samych wibracjach i ich modelowaniu czy też na czymś innym? A może po prostu czekać?
4. Jaka pozycja ciała sprzyja występowaniu OOBE? Rozumiem, że ma ona na celu utrudnienie uśpienia świadomości. Tak jak napisałem wyżej, założyłem nogę na nogę. Podczas wibracji nie czułem, aby cokolwiek się z nimi działo ( w przeciwieństwie do klatki i ramion ). Z drugiej strony, w pozycji wyprostowanej nie działo się kompletnie nic.
5. Jak to jest z tym "światem astralnym", który eksplorujemy podczas OOBE. Jest on światem realnym, naszym światem fizycznym, który jedynie przemierzamy w duchowej/metafizycznej postaci czy też jest on tylko naszym podświadomym odwzorowaniem świata realnego i możemy go przez to dowolnie modyfikować. Jest to dla mnie niebywale zastanawiające, ponieważ niektóre raporty wyraźnie wskazują na opcję pierwszą ( dostęp do rzeczywistych miejsc, symboli , informacji o których w życiu nie słyszeliśmy, których w życiu nie widzieliśmy ), inne zaś na opcję drugą ( ich specyfikacja i przebieg nie różni się znacząco od rozbudowanego świadomego snu ). Czy więc OOBE przebiega jedynie w naszym umyśle czy też poza jego granicami? Jak odróżnić OOBE od LD?
6. Czy OOBE i LD można praktykować w ciągu dnia? Na przykład w czasie siesty. Jeśli tak, to w jaki sposób?

Podróżnicy, zachęcam do dyskusji na temat i proszę o garść dobrych rad.
Pozdrawiam i z góry dziękuję!
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Zielarz Gajowy
post 19.08.2011 - 15:31
Post #2

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Mnie się wydaje, że nikomu już nie będzie się chciało tego samego powtarzać enty raz:) Ja Ci powiem tylko tyle. Życie tu i teraz, gdzie możesz ziemię jak Ci będzie smakowała zjeść to Twoja praktyka duchowa a oobe, sny to wkrętka konkretna i od Ciebie zależy ile czasu na to poświęcisz a co z tego będziesz miał to sam się przekonasz po iluś tam latach czy warto było itd. Jak się zmieniłeś...śledź wątek Songo bo on coś przeżył i do jutra ma z nami podzieli się wiedzą tajemną...sekretnym sekretem. Ja normalnie sikam...
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic