CYTAT(makyo @ 07.09.2011 - 19:16)

Co jeśli ktoś nie zgadza się z Twoim systemem wierzeń? przestaniesz w to wierzyć? Ktoś Cie jest w stanie przekonać, że nie masz racji?
A gdzie dowody? Ani ja nie jestem w stanie Udowodnić Ci, że się mylisz, ani Ty mi że nie mam racji:P
Ma to jakieś znaczenie?
Jeśli ktoś nie zgadza się z moim systemem wierzeń ma do tego prawo w końcu to Mój system wierzeń, a nie jego :) ja nie potrzebuję należeć do grupy tak samo wierzących ludzi.
Tak można mnie przekonać że nie mam racji bo nie zakładam absolutnie że ją w ogóle mam. To chyba podstawa każdej dyskusji. Jeśli ktoś jest w 100% pewien, że ma rację to automatycznie myśli że koleżka ma 100% nie racji, więc wszystko co mówi jest odrzucane nie ważne czy ma racje czy nie. Jak ktoś chce dyskutować to raczej zachowuje otwartość na nowe idea i poglądy innych czasem wchłaniając je do Siebie.
CYTAT(makyo @ 07.09.2011 - 19:16)

Czy szaman z Amazonii potrzebuje zbawienia, skoro wie, że wszystko jest tym samym? Wie, że piekło jest w naszych głowach:) Czy takie postrzeganie świata różni się od patrzenia Jezusa?
Czy naprawdę znamy jego nauki, skoro o treści i zawartości Biblii decydowało tak wielu ludzi, tak wiele razy? Myślicie, że ci kolesie nie dbali o swoje interesy???:) TJA...
Część przekazu pewnie zostało, ale jest on tak wyrwany z kontekstu, że ciężko coś z tego skumać.
Masz rację Biblia jest okrojona z 90% nauk Jezusa i jego uczniów oraz żony Magdaleny :) bo kobieta w tamtych czasach kościoła katolickiego to było coś gorszego niż pies siła nie czysta :)więc postarali się żeby Jezus jednak był singlem. :)
CYTAT(makyo @ 07.09.2011 - 19:16)

Wracając do teorii zbawienia.
Nie musimy być zbawieni, bo nie jesteśmy zrąbani!:) Wmówiono nam to w celu kontrolowania naszych potężnych mocy duchowych.
Myślicie, że skoro Jezus, jego uczniowie, święci, mistycy (nie tylko chrześcijańscy) mogli uzdrawiać, chodzić po wodzie, lewitować itp. to reszta ludzi tego nie jest w stanie zrobić?:) Jest jakaś różnica między nimi a nami?
Może oni po prostu doświadczyli czegoś czego my nie znamy? Czegoś w co my już nawet nie wierzymy.
Większość religii powstało w oparciu o kontakty z drugą stroną:)
Wizje i doświadczenia Mojżesza, Jezusa, Buddy, Mahometa i wielu innych.
A teraz co? Jak ktoś ma wizję i się do tego przyzna to jest postrzegany jako świr. Wychodzenie z ciała? Świadome sny? "Szatan przyjdzie i Cię opęta"!!! :P
A jak ktoś jest opętany, to i tak nikt w to nie uwierzy, bo to na pewno choroba psychiczna.
Jak ktoś ma deprechę, to dać mu leki. Kto by mógł nawet przypuszczać, że depresja może być spowodowana kryzysem ducha/duszy?
W takim świecie żyjemy. Nawet osoby, które praktykują obe i ld, traktują to często jako zwykła rozrywkę.
Branie ayahuaski zamiast oglądania TV i tym podobne klimaty.
Mamy potężne narzędzia i potencjał, ale nie wierzymy w siebie i zgubiliśmy kontekst.
Jezus mówił, żeby stać się jak dziecko, bo inaczej nie wejdzie się do królestwa bożego. Myślicie, że chodziło mu o dobre uczynki?:P
Co cechuje dzieci? Dobre uczynki? hehehehh
Masz rację takie mamy społeczeństwo 21 wieku hodowane w tym matrixie przez siły demoniczne.
No dobra ale 100 lat temu było podobnie a nawet jeszcze wcześniej można było wciskać kit że ziemia jest płaska i podtrzymuje ją żółw a jak nie wierzysz w to no to stosik :)
teraz hodowane nisko świadomi ludzi są bateryjkami dla demonów w Astralu. Tylko produkować dużo emocji dużo dużo i zabijać, gwałcić itd. jak to się u nich mówi "kurwy wino i pianino :D"
przepraszam ale nawet Bob Monroe pisał że ta planeta ziemia to jest energetyczna farma a ludzie to są baterie dla istot z wyższych wymiarów jak w matrixie bo to prawda. Nawet jeśli ty nie jesteś baterią to ten sąsiad który co tydzień siedzi w techno klubie nią jest i HEJ! :)