|
Poczekaj chwilę :) Satanista, a ktoś kto bierze dragi to nie koniecznie to samo:) Ludzie którzy biorą nie koniecznie chcą widzieć zło. Myślę, że wprost przeciwnie. Podobnie jak z alkoholizmem, narkomania to ucieczka w piękny bajkowy świat. Szkoda tylko, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że po dragach nie zawsze jest bajkowo i powroty bywają bolesne.
W sumie narkotyki dobrze podchodzą pod ten wątek. Są złe czy dobre? Jeśli ktoś jest szamanem i korzysta z nich tak jak jego przodkowie, żeby utrzymywać kontakt z naturą, duchami przodków i leczyć ludzi to nie można tego nazwać ćpaniem :) Dla szamana ludzie, duchy i demony zamieszkują w tym samym wszechświecie, może w innych fazach, ale czasem ocieramy się o siebie. Szaman z szacunkiem przygotowuje i pije ayahuaske, odlatuje w inne światy np w astral i gada z duchami. Przez co nie tylko jest ćpunem, ale także świrem i satanistą? :)
A taki powiedzmy koleś jak Korzeń(gość z filmiku), bierze żeby było fajnie. Nieświadomie otwiera się i wkracza w świat duchów. Nie ma pojęcia co robi, a dragi uniemożliwiają mu kontrolę sytuacji. Fazowanie po dragach to nie ayahuaska pod okiem szamana! To tak jakby korzystać z usług prostytutki w Afryce bez gumy. Duuuża szansa, że się coś przyplącze.
Castaneda chyba pisał, że demony postrzegają nas w swoim świecie, jak my np. pająki w naszym środowisku. Widzisz pająka, boisz się go i sru! Z pająka robi się marmolada :P
|