|
Witam. Kilka dni temu spotkało mnie coś co zapamiętam do końca życia, niezwykłe deja vu. Wszyscy wiemy na czym polega deja vu, wydaję się nam, że to co się aktualnie dzieję już się wydarzyło. Takich miałem na pęczki nie nie było w nich nic nadzwyczajnego. Jednak To ostatnie deja vu to było coś niesamowitego, czemu? Już mówię. Siedziałem sobie przy stole ze znajomymi, mała imprezka (nic nie piłem, zapaliłem tylko jointa ale nic mocnego). Siedzę siedzę i nagle JEB (tak to odczułem jakby ktoś mi nagle coś podsunął pod nos i powiedział patrz! Nagle dźwięk stał się przytłumiony, a obraz wyostrzony (rozjaśniony jakby kontrast zwiększony) naszło mnie to uczucie 'aha to deja vu' postanowiłem się wszystkiemu przyglądać, to uczucie nie przechodziło a wręcz narastało, i wtedy kolejna dziwna rzecz się stała, ZOBACZYŁEM półprzeźroczystego siebie idącego do góry do pokoju, i usłyszałem komentarz koleżanki! W tym samym czasie rozmowa pomiędzy resztę imprezowiczy toczyła się normalnie (wiedziałęm o czym mówią chociaż nie słuchałem, bo byłem skupiony na tym odczuciu). No i gdy już drugie ja już sobie poszło do góry, to stwierdziłem, że nie idę! :P Powinienem dodać, że jakieś 10 min temu miałem coraz większy zamiar spadać do siebie. Całe uczucie przeszło gdy stwierdziłem, że zostaje, wszystko wróciło do normalności. Później zastanawiałem się czy dobrze, że nie zrobiłem tego co widziałem, że zrobię i czy ma to jakiekolwiek znaczenie, jak ktoś widział film Donnie Darko to wie o co chodzi :)
Po tym wszystkim próbowałem sam rozkminić czemu tak się stało, jednak nie mogę dojść do żadnych sensownych wniosków. Oczywiście zioło mogło mieć jakiś wpływ, jednak nigdy wcześniej nie zadziałało na mnie w sposób nawet zbliżony, poza tym tego wieczoru wypaliłem b.mało. Szczerze zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem wszystko u mnie z głową w porządku :P
Jakieś sugestie lub teorie co do tego co się mogło stać i dlaczego? A może mieliście podobne akcje.
|