|
Właśnie mi tak wpadło do łba dlaczego wogóle istnieje coś takiego jak sen -spanie - odpoczynek.
W końcu ewolucja gdyby miała wykształcić najsilniejsze jednostki to były by one z cywilizacyjnego punktu rozwoju dostępne 24h/d . A jednak ciągle się pisze że trzeba spać odpowiednią ilość godzin - czy to nie sprzeczne z dążeniem do maksymalnej wydajności człowieka(np. jako pracownika)? Co więcej - obecne trendy mówią że bardziej wypoczęty człowiek jest bardziej wydajny w pracy (dziwne z punktu patrzenia pieniądza i korporacji)- choć do polski to jeszcze nie dotarło.
Ale zaraz - zwierzątka też śpią - czyżby system instynktu przetrwania temu zaprzeczał - jak można spać jak czai się niebezpieczeństwo- no to po co te zwierzątka śpią - tyle cech się wykształciło dziwnych u niektórych gatunków związanych z walką o przetrwanie i rozmnażanie - ale mimo wszystko ewolucja zostawiła sen w spokoju - kosztem budowania sobie schroień na noc, wyksztalcajac mechanizmy czuwania podczas snu itp.
Sen jest dziwny z punktu widzenia ewolucji - do niczego nie przydatny - strata czasu...cholera no to po co on jest?Pomyłka ewolucji czy też zamierzony stan....???
|