Kwantowe Serce:), Przestrzeń serca a matrix |
|
|
makyo
|
08.10.2011 - 20:23
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 506
Dołączył: 22.01.2011
Nr użytkownika: 8310

|
:) Mam kilka fajnych ćwiczeń, które mogą niektórym pomóc w zmianie przekonać, pozbyciu się kotwic i w spojrzeniu na świat z zupełnie innej perspektywy.
Zapraszam do rozmowy.
Najpierw może powiem o czym ma być ten wątek. Żyjemy w dziwnym świecie, gdzie różni ludzie żyją i wierzą w różne rzeczy. Dla jednych życie jest piekłem, dla innych rajem:) Jedni latają w astralnych chmurach, a inni stąpają twardo po ziemi w realu.
Temat jest o tym, jak pogodzić technologię cudów z fizyką kwantową:) Tak na prawdę w naszym świecie dla każdego jest miejsce.
Zatem do rzeczy. Pierwszy i najbliższy mi temat to uzdrawianie przez nic nie robienie:) . Matryca energetyczna (matrix energetix), matryca krystaliczna, Metoda Dr Yuen (yuen method), kwantowy dotyk (quantum touch), tranformacja rdzenia (core transfirmation), tetha healing, reconnective healing i dziesiatki innych systemów. Jak po przeglądać YT to robi to niezłe wrażenie. Kości się nastawiają, ból znika w mgnieniu oka, znikają guzy i dzieją inne cuda. Wszystkie te cudowne systemy bazują na kwantowych teoriach. :) tak na prawdę nie ma znaczenia, czy te zjawiska zachodzą w oparciu o fizykę kwantową. Ważne jest to, że teorie kwantowe są pomocne w ich opisywaniu i obserwowaniu.
Zatem można powiedzieć, że według teorii fizyki kwantowej, cuda mogą zachodzić:) Skoro cuda mogą zachodzić i ludzie mogą ich doświadczać, to znaczy, że każdy może ich doświadczać i wspierać proces ich powstawania. To znaczy, że można się tego nauczyć i można nauczać innych.
Ja będę się tu skupiał na zastosowaniu tego do celów uzdrawiania, ale pamiętajcie, że na poziomie kwantowym zmieniać można ciało, ducha, zepsuty odkurzacz i stosunki miedzy ludzkie. Tak naprawdę my nie zmieniamy niczego i niczego nie uzdrawiamy. To sobie robi Bóg:) My tylko przygotowujemy grunt pod cuda.
Teraz trochę o naszych przekonaniach:) Pytanie: Wierzysz, że światem rządzi jedna siła, która wypełnia i przenika wszystko(Bóg)? Czy raczej wierzysz, że światem rządzą 2 siły (dobro i zło, czarne i białe, plus i minus)?
:) Jeśli wierzysz, że światem rządzi dobro i zło, to nie możesz wierzyć że światem rządzi Bóg. Wszechświat i twoje życie staja się polem walki. Takie podejście sprawia, że patrzysz na świat przez pryzmat nieustanej wojny. Życie staje się ciągłą walką i szarpaniną. Jedni ją dobrzy a drudzy źli. Jedni chcą mojego dobra, a drudzy chcą mnie zniszczyć:/ lipa, strach itd.
Z drugiej strony, jeśli wierzysz, że światem rządzi Bóg i przejawia się on we wszystkim co istnieje to życie zaczyna nabierać sensu. Zamiast walczyć zaczynasz płynąć na fali. Strach znika:) W takiej postawie nie chodzi o to, żeby negować istnienie zła. To co jest to każdy widzi. Chodzi o to, że przestajesz być przeciwko złu, a zaczynasz być za pokojem:) Różnica niby subtelna, ale tak na prawe ogromna! Matka Teresa ponoć powiedziała, że nigdy nie poprze ruchu antywojennego i że woli ruchy pro pokojowe:) Będąc przeciwko czemuś, wiążesz się z tym i nadajesz mu energię. Walcząc z chorobą dodajesz jej energii. Ponoć największe cuda zaczynają się dziać, kiedy człowiek odpuszcza i poddaje się woli nieba. Nie chodzi tu o zrezygnowania z leczenia, tylko z chęci kontrolowania sytuacji. W piśmie jest taki tekst, że człowiek nie potrafi nawet zmienić koloru swoich włosów:) Jak wiec możemy kontrolować wszystko w swoim życiu. Odpuszczenie chęci kontroli, zaufanie, które z czasem zmienia się w wiarę i pewność to klucz:)
To tyle we wstępie, teraz konkrety.
Przestrzeń serca: Wszyscy biadolą o tej przestrzeni serca, a nie wiadomo o co chodzi.
Będąc w ciele, możesz być tylko w 2 miejscach. W głowie albo w sercu. Działanie z serca ma tą zaletę nad działaniem z głowy, że działając z serca, nie oceniasz, nie różnicujesz, nie dzielisz itd. Nauka wchodzenia w tą przestrzeń jest banalna, ale znaczenie tego jest niebanalne. Możecie sobie doczytać o co dokładnie chodzi z tym sercem, ale było ono ważne dla zawsze , dla wszystkich niemalże kultur na świecie. Serce ma ogromną moc, wielkie pole elektromagnetyczne (duuużo większe niż mózg). Ponoć w sercu jest święte miejsce. Taki mały dupelek który omijają chirurdzy podczas operacji. Że niby jak się tam gmyra to pacjent umiera. Niektórzy mówią o świątyni Boga, świadomości Chrystysowej itd.
Jak wejść w przestrzeń serca?
1. Winda Widzimy się w swojej własnej głowie. Wsiadamy do windy, wciskamy przycisk z napisem serce i zjeżdżamy do serca. Wysiadamy:) Jesteśmy w przestrzeni serca! Za łatwe co? Pewnie by brzmiało bardziej przekonująco gdyby opis był bardziej skomplikowany, do tego świece, talizmany i inne kadzidła:P
Usiądź, zjedź winda do serca. wyobraź sobie, że pole twojego serca wypełnia cały pokój. Posiedź chwilę w tym stanie. Następnie pole rozrasta się na cały dom, potem na całe miasto, państwo, kulę ziemską, układ słoneczny , galaktykę i cały Wszechświat. Potem na wszechświaty równoległe:P
Posiedź w tym stanie Potem zacznij proces rośnięcia całym twoim ciałem, aż dorówna ono obszarowi serca.
Potem wróć do pokoju i napisz czego doświadczyłeś lub doświadczyłaś. :) miłego rośnięcia
cdn.
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
makyo
|
09.10.2011 - 13:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 506
Dołączył: 22.01.2011
Nr użytkownika: 8310

|
Dzięki za feedback:)
Medytacja medytacją, a teraz o zastosowaniu w codziennym życiu. Po co to? A po to, że działając, myśląc i mówiąc z serca stajemy się inni. My się zmieniamy, nasze sprawy się zmieniają, osoby w naszym otoczeniu również:) Można tam wejść rozmyślając nad problemami, planując różne rzeczy itd. Będąc w przestrzeni serca możemy się skutecznie modlić, wyrażać intencje, manifestować,uzyskiwać odpowiedzi, uzdrawiać itd.
Istnieje wiele technik, które pracują z podświadomością. Pomagają nam usuwać blokady, kotwice, ograniczenia w myśleniu i działaniu itp. Przebywanie w przestrzeni serca pomaga rozpuszczać to wszystko co nas ogranicza:) Czad!
Możesz być tylko w 2 miejscach, w głowie albo w sercu.
Do przestrzeni serca (PS) można wejść jak w ćwiczeniu wyżej, albo zwyczajnie przez relaks. Jeśli zrobiliście Tamto ćwiczenie, to wiecie jakie to uczucie być w PS. Teraz przez relaks, wchodzimy od razu w to uczucie i jesteśmy W PS
Ćwiczenie (ćwiczenie jest częścią kursu matrycy energetycznej, który sobie zakupiłem legalnie w siec:) tłumaczę z angielskiego na nasze:P )
Stań prosto. Pozwól swoim ramionom opaść. Pomyśl o tym, że twoje kolana staja się miękkie. Twój punk skupienia przenosi się teraz w dół. Dzieje się to automatycznie. Znajdujesz się gdzieś w dolnej części klatki piersiowej. :) To najszybsza i najkrótsza droga do PS.
Teraz wyjdź z PS, ponapinaj się trochę i bądź w głowie jak zwykle:) Pomyśl o stresującej sytuacji w przyszłości. Teraz, rozluźnij ramiona, pozwól im opaść. Pomyśl o tym, że twoje kolana miękną i znów jesteś w PS. Pomyśl o tamtej stresującej sytuacji z punktu w którym teraz jesteś. Czy coś się zmieniło w twoim postrzeganiu? Czy ładunek emocjonalny związany z tamtą sprawą się zmniejszył?
Teraz wyjdź z PS jak poprzednio i znów bądź w swojej głowie. Pomyśl o innej stresowej sytuacji z przyszłości , w której wejście w przestrzeń serca mogło by pomóc, ale nie nauczyłeś się jeszcze w nią wchodzić. Teraz rozluźnij ramiona, pozwól im opaść. Pomyśl o tym, że twoje kolana stają się miękkie. Czy postrzeganie tej sprawy uległo zmianie?
Teraz wyjdź z PS:) Wejdź do głowy. Wyobraź sobie, jak świętujesz bycie w swojej głowie:) Oklaski, szampan, konfetti i wielka radość:) Świętuję, że jestem w swojej głowie. To jest ok, wszystko jest dobrze. Teraz rozluźnij ramiona , zmiękcz kolana i bądź w przestrzeni serca.
Teraz cofnij się w czasie do jakiejś trudnej sytuacji, z którą sobie dobrze poradziłeś. Zauważ, że znów jesteś w swojej głowie:) Uczcij to, że jesteś w swojej głowie. Poczuj radość, brawa itp. wszystko jest dobrze, jesteś w swojej głowie:)
Po co to świętowanie? Takie podejście pomaga usunąć ładunek emocjonalny. Zamiast osądzać, że znów jesteś w swojej głowie, świętujesz że tam jesteś. Przestajesz walczyć, napinać się i wymuszać schodzenie do przestrzeni serca. Im bardziej jesteś sfrustrowany faktem, że znów jesteś w głowie a powinieneś być w sercu, tym bardziej jesteś w głowie (a na dodatek zaczynasz się wkurzać:P )
Teraz wróć do tej sytuacji z przeszłości. Zrelaksuj ramiona, pomyśl o tym że twoje kolana staja się miękkie. Co się zmieniło? Czy ładunek związany z tamtym wydarzeniem zniknął, albo zmalał?
Pomyśl o jeszcze jednej sytuacji w której chciałbyś świętować fakt, że jesteś w swojej głowie:) Jesteś w tej sytuacji, normalnie przeżywałbyś tą sytuację z poziomu głowy , więc świętuj, że jesteś w swojej głowie:) A teraz rozluźnij ramiona, pomyśl o mięknięciu kolan i bądź w PS.
Jesteś tam gdzie jesteś i to jest dobre. Nie ma powodu wnerwiać się ("cholera nie powinno mnie tu być!""P ) i napinać tylko dla tego, że jesteś w swojej głowie. To też jest w porządku:) Zamiast oceniać, napinać się i stresować, świętuj. Poczuj to. Za każdym razem kiedy czujesz, że jesteś w głowie, świętuj. Wtedy dużo łatwiej jest z niej wyjść, bo nie ma przepychanek, oporu itd. Możesz spokojnie przejść do PS.
Teraz usiądź. Wyjdź z PS. Bądź w głowie. Świętuj, że jesteś w swojej głowie. YUPiiii:P Teraz rozluźnij ramiona, pomyśl o tym, że twoje kolana miękną. Bądź w PS. Zauważ co czujesz? Teraz wejdź do głowy. Czujesz różnicę?? Powiedź sobie "spoko , jestem w swojej głowie:) " Teraz powiedz "cholera! znów jestem w swojej głowie:/" :) czujesz różnicę?
Zrelaksuj ramiona, pomyśl o miękkich kolanach :) Czuj, że jesteś znów w PS
Teraz zobacz jak jesteś w trudnej sytuacji w przyszłości (była by bardzo trudna gdyby nie fakt, że potrafisz wchodzić w PS), zobacz jak tam siedzisz. Zobacz jak czujesz, że jesteś w swojej głowie. Zobacz jak świętuj, że jesteś w swojej głowie:), zobacz jak mówisz "zajefajnie! jestem w swojej głowie" Teraz zobacz jak w tamtej sytuacji wchodzisz w PS relaksując ramiona i zmiękczając kolana.
Teraz zamiast widzieć powyższy film:) poczuj, że jesteś w tym filmie. Poczuj że jesteś w tej sytuacji, że świętujesz bycie w głowie i poczuj jak w tamtej sytuacji przechodzisz do PS.
Pomyśl o kolejnej trudniej sytuacji z przyszłości w której brak umiejętności wchodzenia w PS powodował by to że nie poradziłbyś sobie z tą sytuacja tak dobrze. Wyobraź sobie jak reagujesz znając metodę wchodzenia w przestrzeń serca. Świętuj, że jesteś w głowie, a potem przejdź do przestrzeni serca.
Pomyśl o sytuacji z przyszłości w której dobrze by było znać sposób na wejście w PS:) Itd. Kiedy jesteś w PS i myślisz, mówisz i działasz z tamtego miejsca to w tym działaniu, mówieniu i myśleniu zawarta jest ogromna moc. Niektórym może się wydawać, że to zbyt proste, żeby mogło działać:) Ktoś może zrobić ćwiczenia, poczuć to i już tam świadomie nie wracać, bo nie widzą zastosowania w życiu. Przeniesienie się w czasie w przyszłość pozwala poczuć jakie może być praktyczne zastosowanie PS. Przećwiczenie tego przynajmniej 3 razy pozwala utrwalić to uczucie w naszym systemie nerwowym:)
cdn.
|
|
|
|
|
|
Posty w temacie
2 Stron
1 2 >
|