|
:) Mam kilka fajnych ćwiczeń, które mogą niektórym pomóc w zmianie przekonać, pozbyciu się kotwic i w spojrzeniu na świat z zupełnie innej perspektywy.
Zapraszam do rozmowy.
Najpierw może powiem o czym ma być ten wątek. Żyjemy w dziwnym świecie, gdzie różni ludzie żyją i wierzą w różne rzeczy. Dla jednych życie jest piekłem, dla innych rajem:) Jedni latają w astralnych chmurach, a inni stąpają twardo po ziemi w realu.
Temat jest o tym, jak pogodzić technologię cudów z fizyką kwantową:) Tak na prawdę w naszym świecie dla każdego jest miejsce.
Zatem do rzeczy. Pierwszy i najbliższy mi temat to uzdrawianie przez nic nie robienie:) . Matryca energetyczna (matrix energetix), matryca krystaliczna, Metoda Dr Yuen (yuen method), kwantowy dotyk (quantum touch), tranformacja rdzenia (core transfirmation), tetha healing, reconnective healing i dziesiatki innych systemów. Jak po przeglądać YT to robi to niezłe wrażenie. Kości się nastawiają, ból znika w mgnieniu oka, znikają guzy i dzieją inne cuda. Wszystkie te cudowne systemy bazują na kwantowych teoriach. :) tak na prawdę nie ma znaczenia, czy te zjawiska zachodzą w oparciu o fizykę kwantową. Ważne jest to, że teorie kwantowe są pomocne w ich opisywaniu i obserwowaniu.
Zatem można powiedzieć, że według teorii fizyki kwantowej, cuda mogą zachodzić:) Skoro cuda mogą zachodzić i ludzie mogą ich doświadczać, to znaczy, że każdy może ich doświadczać i wspierać proces ich powstawania. To znaczy, że można się tego nauczyć i można nauczać innych.
Ja będę się tu skupiał na zastosowaniu tego do celów uzdrawiania, ale pamiętajcie, że na poziomie kwantowym zmieniać można ciało, ducha, zepsuty odkurzacz i stosunki miedzy ludzkie. Tak naprawdę my nie zmieniamy niczego i niczego nie uzdrawiamy. To sobie robi Bóg:) My tylko przygotowujemy grunt pod cuda.
Teraz trochę o naszych przekonaniach:) Pytanie: Wierzysz, że światem rządzi jedna siła, która wypełnia i przenika wszystko(Bóg)? Czy raczej wierzysz, że światem rządzą 2 siły (dobro i zło, czarne i białe, plus i minus)?
:) Jeśli wierzysz, że światem rządzi dobro i zło, to nie możesz wierzyć że światem rządzi Bóg. Wszechświat i twoje życie staja się polem walki. Takie podejście sprawia, że patrzysz na świat przez pryzmat nieustanej wojny. Życie staje się ciągłą walką i szarpaniną. Jedni ją dobrzy a drudzy źli. Jedni chcą mojego dobra, a drudzy chcą mnie zniszczyć:/ lipa, strach itd.
Z drugiej strony, jeśli wierzysz, że światem rządzi Bóg i przejawia się on we wszystkim co istnieje to życie zaczyna nabierać sensu. Zamiast walczyć zaczynasz płynąć na fali. Strach znika:) W takiej postawie nie chodzi o to, żeby negować istnienie zła. To co jest to każdy widzi. Chodzi o to, że przestajesz być przeciwko złu, a zaczynasz być za pokojem:) Różnica niby subtelna, ale tak na prawe ogromna! Matka Teresa ponoć powiedziała, że nigdy nie poprze ruchu antywojennego i że woli ruchy pro pokojowe:) Będąc przeciwko czemuś, wiążesz się z tym i nadajesz mu energię. Walcząc z chorobą dodajesz jej energii. Ponoć największe cuda zaczynają się dziać, kiedy człowiek odpuszcza i poddaje się woli nieba. Nie chodzi tu o zrezygnowania z leczenia, tylko z chęci kontrolowania sytuacji. W piśmie jest taki tekst, że człowiek nie potrafi nawet zmienić koloru swoich włosów:) Jak wiec możemy kontrolować wszystko w swoim życiu. Odpuszczenie chęci kontroli, zaufanie, które z czasem zmienia się w wiarę i pewność to klucz:)
To tyle we wstępie, teraz konkrety.
Przestrzeń serca: Wszyscy biadolą o tej przestrzeni serca, a nie wiadomo o co chodzi.
Będąc w ciele, możesz być tylko w 2 miejscach. W głowie albo w sercu. Działanie z serca ma tą zaletę nad działaniem z głowy, że działając z serca, nie oceniasz, nie różnicujesz, nie dzielisz itd. Nauka wchodzenia w tą przestrzeń jest banalna, ale znaczenie tego jest niebanalne. Możecie sobie doczytać o co dokładnie chodzi z tym sercem, ale było ono ważne dla zawsze , dla wszystkich niemalże kultur na świecie. Serce ma ogromną moc, wielkie pole elektromagnetyczne (duuużo większe niż mózg). Ponoć w sercu jest święte miejsce. Taki mały dupelek który omijają chirurdzy podczas operacji. Że niby jak się tam gmyra to pacjent umiera. Niektórzy mówią o świątyni Boga, świadomości Chrystysowej itd.
Jak wejść w przestrzeń serca?
1. Winda Widzimy się w swojej własnej głowie. Wsiadamy do windy, wciskamy przycisk z napisem serce i zjeżdżamy do serca. Wysiadamy:) Jesteśmy w przestrzeni serca! Za łatwe co? Pewnie by brzmiało bardziej przekonująco gdyby opis był bardziej skomplikowany, do tego świece, talizmany i inne kadzidła:P
Usiądź, zjedź winda do serca. wyobraź sobie, że pole twojego serca wypełnia cały pokój. Posiedź chwilę w tym stanie. Następnie pole rozrasta się na cały dom, potem na całe miasto, państwo, kulę ziemską, układ słoneczny , galaktykę i cały Wszechświat. Potem na wszechświaty równoległe:P
Posiedź w tym stanie Potem zacznij proces rośnięcia całym twoim ciałem, aż dorówna ono obszarowi serca.
Potem wróć do pokoju i napisz czego doświadczyłeś lub doświadczyłaś. :) miłego rośnięcia
cdn.
|