Artykuł Super Expressu.
"Nadchodzą chwile grozy. Szatan rośnie w siłę i atakuje coraz mocniej. Egzorcyści są przerażeni. W ciągu kilku zaledwie lat w Warszawie i okolicach podwoiła się liczba opętanych przez złe moce. Podobnie jest w innych miastach. - Coraz więcej osób prosi o pomoc, bo zagrożenie złem jest związane z grzechem - alarmuje ks. Aleksander Posacki, egzorcysta i demonolog ze Stowarzyszenia ds. Posługi Uwalniania.
Ksiądz Posacki nie ma wątpliwości. - Najbardziej zagrożeni są młodzi ludzie uzależnieni od okultystycznych praktyk, czyli wróżbiarstwa, jasnowidztwa czy wywoływania duchów - wylicza. - Szatanowi sprzyja też korzystanie z horoskopów, odwoływanie się do szatana, odprawianie czarnych mszy i przyjmowanie narkotyków.
Szatan stał się ostatnio bardzo silny. Puka do naszych domów, a my otwieramy mu drzwi.
- Wielu ludzi szuka pomocy nie w Bogu i rozsądku, ale u czarodziejek - irytuje się ks. Posacki. - W telewizji przez wiele godzin dziennie wróżbitki i wróże piorą mózgi swoim widzom, wciągając ich w mroczną przestrzeń grzechu i niewiary - dodaje.
Nic dziwnego, że jesteśmy osłabieni i podatni na zło. A najsłabsi są mieszkańcy dużych miast. Szczególnie zaś - stolicy. - Nad Warszawą "diabeł krąży jak lew ryczący, patrząc kogo by pożreć" - przywołuje słowa św. Piotra egzorcysta.
Potwierdzają to dane zbierane przez księdza Posackiego. W ubiegłym roku w Warszawie i okolicach zanotowano 90 przypadków opętania. To prawie dwa razy więcej niż 7 lat temu."
Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/szatan-at...arm_204872.htmlArtykuł jaki jest, każdy widzi. Proszę jednak zwrócić uwagę na mapkę "opętań" w Polsce. Najwięcej w Województwie Mazowieckim - 90 osób. Drugie miejsce zajmuje małe Województwo Lubelskie - 80 osób. To niezły wynik. Ciekawe, który diabeł tam kusi? ;-)