CYTAT(Deimond @ 28.11.2011 - 23:38)

Oj czyżby ten post nie był natchniony tą blądynką z ostatniego wyjścia ? :D :P Ale podpisuje się rękyma i nogyma że nie trzeba się zastanawiać nad niepowodzeniami.
Pisze się "rencyma i nodzyma" a nie jakiś analfabetyzm szerzy :P
A co do tego to zgadzam się że niepowodzenia totalnie na bok. Nie ma niepowodzeń. Należy skakać dopóki się nie przeskoczy muru. Ewentualnie walimy w niego głową do skutku. Bo w końcu musi się udać.
Aby ta machineria duchowego potencjału zaczęła działać, potrzeba delikatnej mieszanki wiary i wytrwałości. Jeśli tego nie braknie, to poczujecie moc, przy ktorej skille Yody okażą się przedszkolnymi trickami podrzędnego iluzjonisty.
Od siebie dodam że ze wskazowek należy korzystać, bo ich tutaj pełno i mogą pomóc w znalezieniu odpowiedniej scieżki. Ale ze wskazowkami jak z GPS'em. Nie należy ślepo ufać ;)