CYTAT(EverDream @ 04.12.2011 - 22:09)

Tak, wiem żeby myśleć samodzielnie :) Napisałem tylko, co na razie z tego mi wiadomo. I tak moja wiedza poszerzy się wraz z moimi osobistymi doświadczeniami. Doenergetyzowane czakry dodadzą kopa doświadczeniom pozacielesnym, więc dlaczego by z nich nie skorzystać skoro można? :D Sam spróbuję i się przekonam. Może wypowie się ktoś, kto ma z nimi jakieś swoje doświadczenia? Ale się powtarzam -,-.
Zastanawiam się, czy nie lepiej spróbować ze świadomym oddychaniem. Jest na przykład taka książka - Leonard Orr
Świadomy oddech i facet tam przedstawia łatwe techniki oddechowe, które pozwalają oczyścić się, zrelaksować, podobno też leczą stare złogi negatywnych emocji, które są w ciele. Zdaje mi się, że ćwiczenia z oddechem są bezpieczniejsze. Jeśli chodzi o czakry - to są tacy, którzy mówią, że one rozwijają się, wraz z Twoim rozwojem na ścieżce duchowej i "sztucznie" na skróty ich nie rozwiniesz medytując nad nimi, robiąc jakieś ćwiczenia. Zdaje się też, że zabawa z czakrami może być niebezpieczna. Ja jestem za tym, żeby pracować nad czakrami tylko jeśli idą z tym w parze szlachetne założenia i chęć duchowego rozwoju poparta kroczeniem "ścieżką serca" ;) i moim zdaniem praca nad czakrami ma sens tylko jeśli chcesz je oczyścić i przywrócić sprawność ich działania, a nie "podrasować". Pozdrawiam