|
jak sie ograniczyłeś to na co narzekasz? Szkoda ze musze znizac sie do 3. wymiaru slow. Widzisz. Czlowiek jak slyszy ze jest bogiem to mysli raczej o wladzy o mocy. Jesli tak myslisz to zniszczysz dusze ludzka? Nie o to chodzi. Mamy z niego tak jagby "krew" z ktorej pochodzimy Od niego. Jesli chcesz latac albo chodzic po wodzie prosze bardzo ale ja powiedzial bym na to na twoim poziomie jestes zbyt glupi zeby cokolwiek o tym mowic. Spojz czy zabijajac czlowieka np swoja matke bedziesz mial pretensje do mnie czy do.siebie bo jako "bog wszech mogacy" niemozesz jej wskrzesic. Bog nie jest wszechwiedzacy ale obserwatorem swoich dzieci takimi jego jestesmy. Czy nadal bedziesz uwazal ze bog moze zabijac boga? Nierozumiejacy nie dowiedza sie dopoki nie spytaja bo Bóg jest w naszym wymiarowym jezyku wszechmogacy a wogole nie moze zrobic wszystkiego.
Jak bedziesz wierzyl w to robisz i jak mowia praktyka czyni mistrza to nie musze nic mowic dalej ale jesli chcesz moge dac kolejne lekcje
Mi zdarzyło się wyjść podczas dwóch nocy pod rząd. Przebudzilem się w nocy około 3-4 (była pełnia księżyca) popatrzyłem chwilę w księżyć, zamknąłem oczy i wyrazilem chęć wyjścia i po prostu wyszedlem. Tak po prostu, jakbym wychodził od lat...drugiej nocy, kiedy dalej trwała pełnia dokładnie to samo. Pomyślalem...kurwa, ale to proste....po dwoch misiącach od tamtej pory myślę....kurwa to nie takie proste. Miałem w międzyczasie przygody ze snami oobe, ale to już nie były świadome wyjścia. Piszę bo chyba w innym temacie pytałeś Deimond jakim cudem mi to wychodzi. Ano w sumie nie wychodzi póki co:) Po przebudzeniu jestem za ciężki. Od razu wiem, że dupa będzie i samo to nastawienie już pozwala mi zwyczajnie usnąć i spać dalej. Zmęczenie chyba.
Spam jest zajebisty...takie posty to czarne kruki. Ja bym wyjebał resztę i zostawił tylko spam właśnie. Dziękuję przy okazji moderatorom, że opadły im ręce.
Zankel Ty napisaleś niedawno, że mógłbyś mowić tajemniczym językiem to jeśli możesz mów takim bo wtedy może będziesz bardziej zrozumiały.
Heh Deimond...najlepiej wstać, odlać się, dojść do siebie i dopiero wrocić do łóżka, Moja żonka obok trochę nie lubi tego bo ma płytki sen i ją budzę. Bez tego rozbudzenia ciężko. Staram się w łóżku rozbudzić i próbuję kilka razy w tygodniu, ale kiepsko póki co. Teraz jestem na etapie wprowadzania się w wibrację. Fajnie by było poznać ten mechanizm.
Alan ma racje. Jakbyśmy mieli gadać o zdalnym widzeniu to byśmy nie gadali bo temat już na wstępie został wyczerpany...podglądanie sąsiadek:)
|