|
Pavveł: A czym jest sprawiedliwość? Często mówimy, że coś nas niesprawiedliwie spotkało, ale wszystkie byty znajdują się w zamkniętym kole powiązań przyczynowo-skutkowych, i jeśli powiem, że ktoś niesprawiedliwie mnie skrzywdził, ten ktoś tłumaczy sobie, że to jego ktoś inny niesprawiedliwie potraktował, a jego działanie jest tylko reakcją... jeżeli chcemy nieść zemstę, na wieczność będziemy toczyć się po tym 'kole niesprawiedliwości' i będziemy przekazywać niesprawiedliwe działanie z jednych na drugich... dopiero prawdziwe całkowite bezwarunkowe wybaczenie jest w stanie wybić nas poza to koło, decyzja taka daje nam na tyle energii, że jesteśmy w stanie przezwyciężyć przyciąganie dośrodkowe zemsty, nienawiści, niesprawiedliwośći itp. i dopiero wtedy możemy w sposób wolny i świadomy podążać własną wybraną przez nas drogą, i żadne niesprzyjające czynniki zewnętrzne, żadna niesprawiedliwość nie jest nas w stanie z tej drogi zawrócić... no chyba, że zdecydujemy inaczej i dalej będziemy krążyć po 'orbicie niesprawiedliwości'...
dopiero wtedy możemy w sposób wolny i świadomy podążać własną wybraną przez nas drogą
Szerzenie zemsty też jest drogą.
Poza tym zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Przedstawiłeś tylko inny punkt widzenia, bez negowania mojego punktu widzenia, co oznacza, że obaj mamy rację.
Pavveł: żadne niesprzyjające czynniki zewnętrzne, żadna niesprawiedliwość nie jest nas w stanie z tej drogi zawrócić
Zależy z jakiej drogi, własnej wybranej drogi, to dosyć ogólnie. Myślę, że droga może przybierać różne kształty. A co do przebaczenia to nie jest na nikim wymuszone.
Pavveł: Zielarz, to co piszę, to wszystko to światopogląd, jaki podzielam... może coś z tego wyciągniesz albo kto inny, może nie, ale nie oczekuję że ktokolwiek uwierzy mi na słowo... polecam sprawdzić na sobie i gdy ktoś komuś z Was zrobi jakąś krzywdę, nie próbujcie, ale zróbcie to - po prostu wybaczcie całkowicie bez względu na wszystko, tak jakby to się nigdy nie wydarzyło, puśćcie to w niepamięć, a sprawcę krzywdy traktujcie jakby jej nie wyrządził (ewentualnie tylko uważajcie na niego w przyszłości :p)... to uczucie wolności kiedy się odpuści, ahh ^^ naprawdę polecam każdemu z Was... kiedy wybaczysz i odpuścisz wszystkim wszystko, czujesz się jakby nikt nigdy w życiu nie zrobił Ci nic złego, jakby żadne zło Ci się nie stało, a to samo przez się brzmi zajebiście :)
Ja mam trochę problem z przebaczaniem, bo jeszcze nie zdarzyło mi się na kogoś gniewać, mimo wszystko co ktoś mi uczynił ; )
Pavveł: Właśnie. Kiedy ja sam popełnię coś nie tak, zawsze sobie wybaczam i staram się to poprawić, bo tylko tak można to poprawić.
Ktoś powiedział kiedyś mądre słowa na czacie: Nie użalaj się nad grzechami, lecz idź dalej i już ich nie popełniaj <czy coś takiego>
Poza tym twoje posty są zbyt idealne, żebym je negował.
|