|
Tak jak ktoś wyżej odpowiedział OOBE czy nawet sama książka(którą również przeczytałem) nie bardzo pasuje do tematu "Życie jako mieszanka rozsądku i szaleństwa". Podejrzewam, że nie miałeś OOBE ja również, ale nie widzę powodu, by traktować go jako szaleństwo. Być może przez takie traktowanie nie możesz osiągnąć tego stanu. Ja sam nie miałem OOBE (może miałem, ale przypadkowe i sam nie wiem czy to był sen czy OOBE). Proponuje ci nie starać się zaskakiwać Komisji tą książka czy tematyką, a podejść z innej strony do tematu. W komisji może być osobą "twardo stąpająca po ziemi" lub mocno wierząca przez co weźmie cię za szarlatana, ateistę itp. po prostu możesz zostać potraktowany jako wariat w najlepszym przypadku potraktują to co będziesz mówił jako fantastyczne opowieści. Radziłbym nie ryzykować jeśli zależy ci na maturze. Chyba, że trafisz na taka osobę, która interesuje się tematem.
Proponuje po prostu wybrać najlepiej jakieś książki z lektur szkolnych, najlepiej takie które będą ci odpowiadać. Ja na swoje maturze wybrałem sobie temat "Obłąkani i szaleni jako bohaterowie utworów literackich. Przedstaw różne kreacje tych postaci na podstawie wybranych dzieł." a dobrałem do tematu takie lektury "Cierpienia Młodego Wertera", "Dziady część III", "Makbet". Może któraś z tych lektur ci będzie pasowała. Komisja i tak będzie się skupiała na tych książkach, które sama zna czyli głownie lekturach i z tych książek będzie zadawała pytania dlatego proponuje wybrać takie książki, które znasz, które przeanalizować, a dodatkowo możesz przeczytać jakieś opracowania lub samemu możesz przeanalizować jeszcze samo streszczenie. Nie ma sensu utrudniać sobie pracy, możesz mieć duże ambicje lub chcesz zaskoczyć, ale wyjść może z tego klapa. Jeśli chcesz szukać "szaleństwa" to na podstawie tych książek, które są znane wielu ludziom, tak jak pisałem skup się na lekturach. To tylko matura, którą trzeba zdać. Matury ustne mają to do siebie, że nie istotne jest to czy zdasz na 6 czy 20 punktów, dużo zależy od komisji, więc proponuje nie zrazić jej do siebie. Po prostu oni mogą na tą książkę spojrzeć trochę inaczej. Ja tak jak pisałem wziąłem też dość trudny temat napisałbym nawet podobny dobrałem do niego tylko te 3 lektury nic więcej. Opisałem sytuacje jak najlepiej umiałem i jak najlepiej pamiętałem w danej chwili, na 2 z 3 pytań odpowiedziałem dobrze w 3 coś tam pokombinowałem. Usłyszałem opinie "dobra znajomość lektur" zaliczyłem z wynikiem 16 na 20 punktów, mimo ze prezentacje kończyłem pisać dzień przed samym egzaminem(nie polecam!) i nawet nie zdarzyłem się jej dobrze nauczyć przez co dodatkowo, byłem dość mocno zestresowany. Komisja była dość wymagająca co można było wnioskować po tym, że pewna ilość osób miała wynik negatywny - do poprawki.
Na koniec proponuje: do komisji z wiedzą i pokorą :)
|