CYTAT(lucid @ 17.07.2007 - 18:08)

Nie mam problemów z sercem przynajmniej nigdy nie miałem (aż do zabawy z autohipnozą) a tym bardzej z prochami - nie biorę. A co do tego pomysłu z sugestywnym zwalczeniem problemu to świetny pomysł (cholera czemu sam na to nie wpadłem). Jeśli chodzi o technikę to jest prosta:
Kładę się wygodnie i skupiam uwagę na oddechu przeponowym rozluźniając jednocześnie ciało, no i oczywiście patrzę pod kontem 20 stopni w górę mając zamknięte oczy gdy już jestem bardzo rozluźniony mentalnie i fizycznie liczę od 100 do 0 (zazwyczaj parę razy) gdy zacznę czuć wibrację dalej liczę to mi pozwala pogłębić trans. Czyli standardowa metoda Silvy tyle że słucham sobie przy tym hemi-syncu.
Gdy stosowałem metodę Silvy bez h-s rzadko udawało mi się osiągnąć trans a teraz praktycznie zawsze tyle że to cholerne przyzwyczajanie bardzo mi bruździ ale może i je zlikwiduje sugestią....
Aha czyli chodzi tutaj poprostu o wejscie w trans, myslalem ze kryje sie za tym jakas bardziej zaawansowana metoda:). Sam szukalem, i przestudiowalem juz wiele technik, ale wciaz nie moge podczas dnia doprowadzic sie do glebokiego transu. Dzieki za odpowiedz. Pozdro.