|
|
07.05.2012 - 15:57
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czasami staram się wyobrazić sobie jakby to było gdybym przestał istnieć. Nie mam tu na myśli śmierci ani też tego, co by np. robili moi rodzice, dalsza rodzina, znajomi, gdybym nie istniał; jakby się potoczyły wszystkie wydarzenia, w których uczestniczyłem. Nie to mnie intryguje.
Jak to jest nie istnieć? Nie umrzeć, ale w ogóle nie być – ani ciała, ani duszy, umysłu, świadomości, w tym świadomości własnej egzystencji… Wydaje się być pewnym w niemal 100%, że kiedyś każdy z nas nie istniał. Sądzę, że musi tak być, bo przecież nie jesteśmy Bogiem, nie moglibyśmy tak jak on istnieć od zawsze. Kiedyś musieliśmy zostać stworzeni (dusza). Musi być jakiś punkt początkowy egzystencji każdego z nas. W związku z tym wszystkim może się zdarzyć tak, że skoro wcześniej nas nie było to za jakiś czas (nieważne ile to będzie) możemy przestać istnieć. W końcu tylko Bóg jest wieczny. I teraz chodzi mi o wyobrażenie sobie siebie przed stworzeniem (mojej duszy, mojego istnienia), i, gdy (być może) przestaniemy istnieć. Teraz jestem, żyję, oddycham, czuję, mam marzenia, mam świadomość własnego istnienia. Jak to będzie, gdy przestanę być (nie tylko cieleśnie, w ogóle!). Ciężko mi to pojąć, wyobrazić sobie i z tego powodu nie boję się. Po prostu myśląc o tym, w środku czuję, że to absurdalne, żeby kiedyś mnie nie było (w jakiejkolwiek formie). Jak doświadczając wszystkiego, nagle to miałoby się skończyć… Zastanawialiście się nad tym? Nie chodzi mi o filozoficzne rozważania jak jest naprawdę, ale o uczucie, które towarzyszy wyobrażeniu sobie, że – nie istnieję, nie ma mnie, nic nie czuję, nie śledzę wydarzeń, upływu czasu. Tylko pustka. Żeby ułatwić wyobrażenie sobie takiego stanu, przyrównałbym go do tego, gdy głęboko śpimy i przez kilka godzin kompletnie nic nam się nie śni. /Nieważne czy rzeczywiście coś nam się śniło i po prostu tego nie pamiętamy, nieważne, co robiła podświadomość. Liczy się nasza pamięć, świadomość/. Przez te kilka godzin snu nas nie ma – nasza świadomość, my, nie myślimy, nie czujemy, nie pamiętamy, nie śledzimy zdarzeń. Pustka. Rano się budzimy i mamy tylko poczucie, że minął jakiś okres czasu, w którym „nie istnieliśmy”. To jest tylko przejściowy stan. A teraz spróbujcie wyobrazić sobie, że coś takiego trwa wiecznie. Chociaż raczej tu nie miałoby co trwać, bo przecież by nas nie było ;] Myśląc o tym, co czujecie? |
|
|
|
![]() |
08.05.2012 - 12:05
Post
#2
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W każdym razie jakbym się nie bał z chęcią bym odwiedził te miejsce które nie istnieje.
Już wiem istnieć nie ma sensu więc może tam bym znalazł szczęście albo chociaż święty spokój Pustke w głowie mam na codzień. Czuje jakbym z każdym dniem umierał. |
|
|
|
08.05.2012 - 14:32
Post
#3
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W każdym razie jakbym się nie bał z chęcią bym odwiedził te miejsce które nie istnieje. Już wiem istnieć nie ma sensu więc może tam bym znalazł szczęście albo chociaż święty spokój Pustke w głowie mam na codzień. Czuje jakbym z każdym dniem umierał. Jeśli się boisz to chyba jednak coś jeszcze Cię tu trzyma? :) Ja myślę, że nie ma co przekreślać siebie całkowicie już teraz. Istnienie jest pełne możliwości, jak nie w tej formie to w innej. Nie mam pojęcia co myślisz, albo czujesz, więc jedyne co mogę Ci teraz napisać to taka mała rada, może będzie coś warta :) Spróbuj dowiedzieć się czego potrzebujesz najbardziej i sprawdź czy da się to znaleźć Pozdrawiam (P.S. To jak to w końcu jest z tym istnieniem? Możemy kiedy chcemy czy musimy cały czas? Piszecie, że jestem częścią Boga, więc mam udział w jego tworzeniu/istnieniu. On może wszystko bo jest wszystkim, czyli ja jako jego część też mogę? Decydować przynajmniej o tej części którą jestem? O tym chyba jest ten temat, więc mam nadzieję, że coś się ruszy, bo jestem ciekawa waszych pomysłów :)) |
|
|
|
Vamdou Jak To Jest Nie Istnieć? 07.05.2012 - 15:57
heksakosjoiheksekontaheksa czuje pustke :(
wierzysz w boga? jezusa, budde, cz... 07.05.2012 - 16:11
Messanger CYTAT(Vamdou @ 07.05.2012 - 16:57) M... 07.05.2012 - 16:46
Jarzyn44 Jak to jest nie istnieć ? Problem w tym że to ... 07.05.2012 - 17:55
Kalyna Nie uważacie, że taki nakaz istnienia to zamach ... 07.05.2012 - 19:47
danEG Nic nie powstrzymuje naszej wolnej woli od zakoncz... 07.05.2012 - 19:49
Kalyna danEG - myślisz, że to się stosuje również do... 07.05.2012 - 19:52
TheTruth Wiele razy zastanawiałam się, jak to jest, jedna... 07.05.2012 - 20:28
Zyvold To jest jeden z tych bardzo trudnych tematów. Tak... 07.05.2012 - 20:42
Emmi Chciałabym zauważyć, że to my jesteśmy tym Bo... 07.05.2012 - 20:37
danEG no tak, Życie i byt jest formą, pustka, brak, ni... 07.05.2012 - 20:41
danEG Jesli ktos nie chce życ to chyba musi nienawidzic... 07.05.2012 - 20:43
bielik110 Życie jest jak filiżanka herbaty:) 07.05.2012 - 21:10
Mam czas hymm jak to jest w pustce nie odczuwa się czasu n... 07.05.2012 - 21:23
danEG przedstawić to mozesz kolege koledze, liczy sie t... 07.05.2012 - 21:30
Ketjow Gdy byłem mały, miałem może kilka lat, pamięt... 08.05.2012 - 02:27
Basista A ja chciałbym umrzeć, obserwować i nie wtrynia... 08.05.2012 - 07:34
Emmi No oczywiście, że możesz decydować, nawet twor... 08.05.2012 - 15:02![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |