|
z jednej strony racja, ale z drugiej być może po prostu Zyga odczuwa mocno empatię i nie może tak obojętnie przy tym stać... np. zależy mu na losie obecnych i przyszłych naiwniaków, ktorzy dają się złapać w pułapkę płytek za 100zł... piszecie, że ktoś może zarabiać na nauczaniu "duchowości", podczas gdy prawdziwa duchowość jest za darmo, tak jak każdy może spać, czy oddychać za darmo... i jak ktoś próbuje ludziom wcisnąć to samo powietrze, co każdy ma pod dostatkiem, tylko że za grube pieniądze i wciskając, że to "ich powietrze" jest lepsze, to już jest obłuda, egoizm i hamstwo... jeżeli chcecie, aby świat w tym kierunku zmierzał, to proszę bardzo, poklaskujcie takim postawom, albo nawet stójcie obojętnie, względnie na jedno wychodzi...
nie jesteśmy na tym świecie sami i całkowicie odseparować Zielarzu się względnie nie możemy, bo na głębszej płaszczyźnie jesteśmy jednością.. poza tym sądzę, że troska Zygi tutaj nie wynika z jakiś jego wewnętrznych problemów... może właśnie ze swoimi się uporał i teraz ma czas i ochotę pomóc się uporać z problemami z zewnątrz?
|