|
Społęczeństwa sa kontrolowane od czasów, kiedy wymyślono społeczeństwo. Wszystkie informacje, które posiadamy (o naszym pochodzeniu, potencjale, historii, osiagnięciach i odkryciach naukowych) są ładnie ocenzurowane, przetrawione i podane do papania. Gdybyśmy wszystko wiedzieli nie dało bysię nas kontrolować. Śmieszne, bo nawet jeśli wiemy do jakich rzeczy zdolni są ludzie ( geniusze którzy tworzyli sztukę, technologię itp), to i tak postrzegamy siebie jako słabych, zawistnych i chciawych. Mamy wierzyć, że w każdej chwili mogą zjawić się terroryści i wysadzić nas w powietrze. Wierzymy w takie rzeczy bo mamy w nie wierzyć.
Temat jest o tym co jest możliwe a co nie:) Jeśli możliwe jest oobe (a ludzie z tego forum twierdzą, że jest możliwe), to znaczy, że świat nie do końca wygląda tak jak to jest pokazane w TV, albo jak go przedstawia ojciec Ryzyk;) z Ojcem Mathankiem:P Rzeczywiście wierzycie w to, że technologia na ziemi to jest tylko to co jest nam dostępne? Że agencje rządowe nie pracują nad "czarnymi projektami", że przy całym swoim geniuszu, ludzie nie są w stanie zapewnić sobie dostępu do czystej i dostępnej dla każdego darmowej energii? Wierzycie, że możemy latać na księżyc i rozszeczepić atom, ale nie jesteśmy w stanie skutecznie wyleczyć jakiegoś raka? :)
Pijmy więc colę z aspartamem, zajadajmy się modyfikowanym genetycznie i popkornem i oglądajmy nasze mistrzostwa:) "chleba i igrzyska" mówi Wam to coś? To hasło dla plebsu:)."Panowie" mają lepsze hasło - "dziel i rządź". Dlaczego 6 miljardów pięknych, duchowych istot pozwala się paść jak stado owiec?:) Znacie określenie duszpasterz? :D Owce się pasie, robi znich kierpce, albo oscypki, nabija na patyk i piecze nad ogniem. Boże owieczki:) Znajoma terminologia? Bóg jest moim pasterzem:) I z dzieci bożych stajemy się trzodą chlewną.
Watro by się było zastanowić jak nasz świat jest faktycznie zbudowany i dla czego jest tak zbudowany a nie inaczej. Potem można by się zastanawiać co jest możliwe a co nie. Atoma podzielić się da bo jest przecież namacalny i to jest nauka. Wejść komuś do snu się nie da, bo sny są nienamacalne i to jakieś pierdoły z amarykańskiego filmu. To by musiało być czarnoksięstwo, a to podobnie jak smoki istnieje tylko w bajkach:P A nawet gdyby istniało, to przecież wojsko nie interesuje się kontrolą zwykłych obywateli, tylko walką z obcymi siłami zbrojnymi. :)
|